Każdy kierowca w dużym mieście, gdzie znalezienie miejsca parkingowego w niektórych godzinach graniczy cudem, spotkał się zapewne z taką sytuacją. Na miejscu dla samochodów stały duże przyczepy z zamontowanymi na nich reklamami. Co więcej, właściciele takich reklamowych przyczep nie płacili za postój, bo - zgodnie z Kodeksem Drogowym - taka laweta to nie pojazd.
Władze Poznania postanowiły zaprowadzić porządek. Straż miejska zaczęła nakładać mandaty na właścicieli przyczep. Sprawa oparła się aż o Samorządowe Kolegium Odwoławcze, które - zgodnie ze zdrowym rozsądkiem - uznało, że zajmowanie drogi przez przyczepę z reklamą bez zezwolenia jest nielegalne.
Ponadto takie reklamy są niebezpieczne zarówno dla kierowców, jak i dla pieszych. Podczas ostatnich wichur szalejący wiatr wiele ich poprzewracał.
Na podstawie tego orzeczenia sąd ukarał już pierwszego właściciela reklamowych przyczep 500-złotowym mandatem. 40 dalszych wniosków jest już w sądzie.
Za wożenie na przyczepie reklamy można zarobić nawet 200 złotych za dobę.