"Przywieziono go do nas z wczesnymi objawami choroby, podaliśmy mu silny antybiotyk i jego stan się poprawił" - wyjaśnia dr Kulina. Piętnastolatek jest kolegą trzech nastolatków, którzy kilka dni temu zachorowali na sepsę i leżą na oddziałach zakaźnych w opolskich szpitalach.

Sanepid stara się określić, od kogo chłopcy sepsę złapali.

"Ona przenosi się drogą kropelkową. Mogli ją złapać pijąc z jednej butelki albo jedząc z tego samego talerza. Pierwsze objawy przypominają silne przeziębienie, jednak temperaturze towarzyszy wyjątkowe osłabienie organizmu. Wcześnie zauważona, sepsa jest uleczalna. Przy rozwiniętej postaci, umiera co drugi pacjent" - ostrzega dr Anna Kulina.