"Przywieziono go do nas z wczesnymi objawami choroby, podaliśmy mu silny antybiotyk i jego stan się poprawił" - wyjaśnia dr Kulina. Piętnastolatek jest kolegą trzech nastolatków, którzy kilka dni temu zachorowali na sepsę i leżą na oddziałach zakaźnych w opolskich szpitalach.
Sanepid stara się określić, od kogo chłopcy sepsę złapali.
"Ona przenosi się drogą kropelkową. Mogli ją złapać pijąc z jednej butelki albo jedząc z tego samego talerza. Pierwsze objawy przypominają silne przeziębienie, jednak temperaturze towarzyszy wyjątkowe osłabienie organizmu. Wcześnie zauważona, sepsa jest uleczalna. Przy rozwiniętej postaci, umiera co drugi pacjent" - ostrzega dr Anna Kulina.
Do szpitala w Opolu trafił kolejny, czwarty mieszkaniec Brzegu z objawami sepsy. "Chłopiec trafił do nas w czwartek z wysoką gorączką, jego stan się ustabilizował i rokowania są niezłe" - dziennikowi.pl powiedziała dr Annna Kulina z Oddziału Zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala w Opolu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama