Bójkę wywołało czterech mężczyzn w wieku od 22 do 29 lat. Jeden z nich był ranny, więc policjanci wezwali pogotowie. W tym samym czasie przed lokalem pojawiła się grupa mężczyzn z drewnianymi kijami w rękach, żądając wypuszczenia swoich kompanów. Grozili, że jeśli policjanci ich nie posłuchają, zginą.

Mundurowi odmówili wypuszczenia bandytów, więc zostali zaatakowani. Funkcjonariusze bronili się, używając pałek służbowych i miotaczy gazu. Zdołali wezwać wsparcie. Dzięki temu zatrzymanych zostało 12 napastników. Najstarszy ma 37 lat, najmłodszy - 16. Wszyscy mieszkają w Krośnie na Podkarpaciu.

Po najmłodszego zgłosili się na komendę rodzice, pozostali trafili do aresztu. Za napaść na policjantów grozi im po 10 lat więzienia.