Policja deptała mu po piętach, ale on był dużo sprytniejszy. Co kilka dni zmieniał kryjówki, korzystał z pomocy kolegów z więzienia i kobiet, które uwodził i porzucał - pisze "Fakt". Jego poszukiwania były najtrudniejszą akcją policji od kilkunastu lat. Wpadł w czwartek. Policja osaczyła go w Puszczy Bukowej na obrzeżach Szczecina. Bandyta wolał się zastrzelić niż oddać w ręce sprawiedliwości.
Stanisław Antczak, znany jako "Snajper", od czterech tygodni terroryzował Szczecin. Okradał domy, a do ludzi, którzy chcieli go zatrzymać, strzelał z rewolweru z celownikiem laserowym i specjalnie przerobionej amunicji typu dum-dum.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama