69-letniej okulistce może grozić nawet osiem lat więzienia - ale tylko, jeżeli prokuratura stwierdzi, że po pijanemu przyjmowała pacjentów, a sąd to potwierdzi. "Pani profesor powiedziała, że nie zajmowała się wczoraj pacjentami, miała kontakt jedynie ze swoimi pracownikami. Teraz będziemy weryfikować te informacje, przesłuchując świadków" - mówi rzeczniczka katowickiej policji, Magdalena Szymańska-Mizera.

Ariadna G. została zatrzymana wczoraj. Miała 0,87 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Policję powiadomił dziennikarz, który przyjechał do kliniki, by przeprowadzić z lekarką wywiad. Ta była synowa Edwarda Gierka jest światowej sławy okulistką. Na wizytę u niej trzeba czekać nawet kilka miesięcy.