Dziennik Gazeta Prawana logo

Dyżurujący po pijanemu lekarz usłyszał zarzuty

12 października 2007, 16:07
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Lekarz, który, pełniąc po pijanemu dyżur, odmówił pomocy ciężko chorej kobiecie, usłyszał zarzuty prokuratora. Może też zostać ukarany za prowadzenie samochodu, choć miał tego sądowy zakaz. Wiktora G., lekarza jednej z łódzkich przychodni, zatrzymali wczoraj policjanci.

W nocy z poniedziałku na wtorek 53-letni lekarz pełnił dyżur w prywatnej klinice w łódzkiej dzielnicy Bałuty. Wtedy zadzwonili członkowie rodziny chorej kobiety. Poprosili o pomoc, lecz kazano im czekać.

Dzwonili jeszcze kilka razy, mówiąc, że stan kobiety się pogarsza, ale za każdym razem słyszeli: trzeba czekać. W końcu, ok. 5 rano, odebrał już nie recepcjonista, a sam lekarz.

Wedle prokuratury, pijanym głosem odmówił pomocy, więc rodzina zawiadomiła policję. Lekarza aresztowano, a gdy wytrzeźwiał, poinformowano o zarzutach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj