Policjanci bali się reakcji gości i samego pana młodego na zatrzymanie, dlatego Pałacu Ślubów pilnowało kilkunastu funkcjonariuszy. Na szczęście nie było żadnych problemów. Gdy tylko mężczyzna wyszedł z limuzyny, od razu na jego rękach zatrzasnęły się kajdanki. I zamiast nocy poślubnej spędzi wieczór na komisariacie.
Nie wiadomo, jak zareagowała niedoszła panna młoda. Ciekawe, czy będzie czekać na swojego wybranka, czy też go rzuci.
Mężczyzny poszukiwano na podstawie nakazu wydanego przez Sąd Rejonowy w Wałczu.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
