Gdyby nie kilkadziesiąt kartek papieru, pewnie nie przeżyłby tego ciosu nożem. Krakowski policjant uniknął śmierci z rąk bandyty tylko dlatego, że w kieszeni miał... służbowy notatnik. Ostrze utkwiło w notesie, tuż przy piersi funkcjonariusza.
Patrol chciał wylegitymować dziwnie zachowującego się mężczyznę, niedaleko Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ten jednak rzucił się do ucieczki. Mundurowi złapali go, a wtedy mężczyzna obrócił się i z rozmachem wbił nóż w pierś policjanta. Na szczęście ostrze utkwiło w notatniku służbowym.
Wtedy mężczyzna wyrwał się policjantom. Nie odbiegł jednak zbyt daleko, bo drugi funkcjonariusz postrzelił go w nogę. Bandyta leży teraz w szpitalu. Za napaść na policjanta grozi mu 10 lat więzienia.
Notatniki służbowe to zmora mundurowych. Każdy funkcjonariusz musi codziennie wypełnić kilka stron, na których opisuje, kogo skontrolował i co zrobił w czasie służby. Tym razem policjant z pewnością nie narzekał na gruby notatnik w kieszeni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|