Dziennik Gazeta Prawana logo

Pijany złodziej ukradł kiszoną kapustę

12 października 2007, 16:16
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Takiego przestępcy w Olsztynie jeszcze nie mieli. Nie dość że był kompletnie pijany, to jeszcze ukradł w sklepie... kiszoną kapustę. A gdy osaczyli go sprzedawcy, czym prędzej zapakował sobie łup do ust. Wszystkiego jednak nie zdołał przełknąć.

64-letni Józef P. miał w organizmie prawie 2,5 promila alkoholu. Nie próbował uciekać, nie stawiał oporu, grzecznie dał się zaprowadzić do radiowozu.

Gdy wytrzeźwieje, stanie przed 24-godzinym sądem. Czy okaże on litość skacowanemu złodziejowi? Wszystko zależy od surowości sędziego. Bo przecież pijany 64-latek mógł kraść kiszoną kapustę po to, by następnego dnia nie bolała go głowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj