Dziennik Gazeta Prawana logo

Warte fortunę diamenty mieszczą się w paczce papierosów

12 października 2007, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Torebka po cukrze albo nawet paczka papierosów może skrywać warte 1,5 mln dolarów diamenty, skradzione z targów w Gdańsku. Dlatego są łatwe do przemycenia przez granicę.

Policja nie ujawnia szczegółów śledztwa. Nie wiadomo więc też, czy kamienie rzeczywiście mogły być wywiezione z Polski.

Według Tomasza Kłoczewiaka, prezesa Stowarzyszenia Rzeczoznawców Jubilerskich, żadna szanująca się firma ani kolekcjoner nie kupi diamentów, których pochodzenia nie zna.

"Z drugiej strony wszędzie jest czarny rynek" - mówi dziennikowi.pl Kłoczewiak. Dlatego sądzi, że nabywca na skradzione precjoza może znaleźć się także w Polsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj