Na razie zdecydowano tylko o tym, że 24-letni Polak, podejrzany o usiłowanie zabójstwa, umyślne spowodowanie obrażeń ciała, gwałt, kradzież i bezprawne zranienie Brytyjki, pozostanie za kratami. Jednak nie jako aresztowany, a jako zatrzymany. Jego akta trafią od razu do sądu II instancji. Sprawa jest bardzo skomplikowana, a to oznacza, że nie będzie jej rozpatrywał sąd pokoju, a właśnie ogólnokrajowy Sąd Koronny.
Wstępne posiedzenie w tej sprawie zaplanowano na 20 kwietnia. Do tego czasu adwokaci mają dostać wszystkie akta sprawy. Nie zanosi się jednak na to, by proces zakończył się przed końcem 2007 roku.
Jakub T. został aresztowany na początku lutego. Brytyjczycy podejrzewają, że to właśnie on napadł i zgwałcił w lipcu ubiegłego roku 48-letnią Brytyjkę. Poznański sąd na początku kwietnia zgodził się wydać mężczyznę Wielkiej Brytanii.