Emil D. trafi do aresztu na trzy miesiące, jego kolega, Maciej S. posiedzi miesiąc. Andrzejowi K., warszawski sąd zabrał paszport i zakazał opuszczania kraju.

Prokurator stawia trzem współwłaścicielom firmy finansowej Interbrok Investment zarzuty oszustwa na kwotę 100 milionów złotych i
przywłaszczenia po jednym milionie. Cała trójka, w tym były wiceminister łączności w rządach SLD Andrzej K., została zatrzymana w środę przez CBŚ. Grozi im 10 lat więzienia.

W tej sprawie jest już około 900 osób poszkodowanych. Przekazywały one firmie pieniądze w kwocie od kilkudziesięciu tysięcy do kilkunastu milionów złotych. Prokuratura wystąpiła o areszt wszystkich trzech podejrzanych. Sąd ma podjąć decyzję w sobotę.

Oszuści wyszukiwali klientów w tzw. środowisku VIP-owskim i inwestowali ich pieniądze na giełdzie; poszkodowanymi byli także politycy.
Znane osoby były swoistą przynętą dla innych. "Obiecywali im szybkie pomnażanie pieniędzy, kiedy jednak inwestycje przestały przynosić zyski, zdefraudowali pieniądze.

W firmie prowadzono podwójną księgowość. Na tej podstawie oszukiwano klientów, przedstawiając im fałszywe informacje o zyskach.







Interbrok Investment działa na rynku od grudnia 2003 r. Zgodnie ze statutem, zajmuje się działalnością maklerską, zarządzaniem funduszami, rynkiem finansowym, a także badaniem rynku i opinii publicznej. Już w lutym br. Komisja Nadzoru Finansowego zawiadomiła prokuraturę, że firma działa bez koniecznej licencji.