Rogalski mówił też, że zdecydował się założyć biuro antyroszczeniowe, które w północno-wschodniej Polsce jako jedyne zbiera informacje na temat roszczeń niemieckich.
Ale tak naprawdę potrzeba czego innego. Rogalski stwierdził, że w Polsce powinna powstać jak najszybciej ustawa blokująca roszczenia. "Jeśli do tego nie dojdzie, to będziemy świadkami czegoś, co może przypominać, przynajmniej na Warmii i Mazurach, ser szwajcarski. Pewne nieruchomości i ziemia będą wyłączone spod polskiej jurysdykcji" - stwierdził eurodeputowany.
A to dlatego, że roszczeń jest coraz więcej. Poza tym w księgach wieczystych są luki - w wielu miejscach jako właściciele wciąż figurują obywatele niemieccy. Bogusław Rogalski podkreślił, że wszystkie gminy i urzędy wojewódzkie powinny doprowadzić do uregulowania tych dokumentów. Wtedy będzie można zminimalizować roszczenia.