Dziennik Gazeta Prawana logo

Nastolatek podpalał, by potem gasić

13 października 2007, 14:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Był prawdziwym skarbem straży pożarnej. Zawsze dokładnie wiedział, co i gdzie się paliło. Teraz wyszło na jaw, że wiedział, bo... sam podpalał. 17-letni strażak-ochotnik naraził życie wielu ludzi. Przez niego płonęły lasy i budynki. "Tak sobie podpalałem" - wyznaje swobodnie.

Zwarty, gotowy, zawsze pomocny - tak o Błażeju K. z Lidzbarka Warmińskiego mówili strażacy. Gdy tylko zawyła syrena, 17-latek już był pod remizą. Dokładnie wiedział, gdzie się pali. Jechał ze strażakami i pokazywał im drogę. Potem pomagał w akcji.

Jednak jego nadgorliwość wzbudziła podejrzenia policjantów. Teraz wiadomo, że wywołał 23 pożary. Do pomocy wykorzystywał młodszych kolegów. 14 i 15-latkom płacił po 5 złotych albo po prostu ich prosił. Miejsca wybierał bardzo starannie, potem zapisywał sobie, gdzie się pali i jak tam najszybciej dojechać. Płonęły 120-letnie lasy, obory i stodoły.

O wszystkim opowiada swobodnie. Zupełnie nie zdaje sobie sprawy, że narażał życie ludzi. Wywołał ogromne straty - 20 mln zł. Mina zrzednie mu w sądzie - za podpalenia grozi mu nawet 10 lat więzienia.

Błażej był w ochotniczej młodzieżowej straży pożarnej. Tacy ochotnicy jadą z dorosłymi strażakami na akcję, jeśli w wozie jest miejsce. Potem pomagają, np. rozwijając węże. Często lepiej niż dorośli znają okolicę i prowadzą wozy strażackie do pożaru. Wielu chłopców z takim doświadczeniem zostaje prawdziwymi strażakami.

Ojciec Błażeja także był strażakiem. Wyjechał za chlebem za granicę, a jego syn został w Lidzbarku. Wszyscy w remizie cieszyli się, że chłopak kontynuuje tradycje rodzinne. Najwyraźniej się mylili.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj