Tuż po wypadku przypuszczano, że nie zadziałał hamulec bezpieczeństwa karuzeli. Ostatni przegląd techniczny jej mechanizmy przeszły rok temu, a lunapark ma ważne zezwolenia, dopuszczające karuzelę do użytkowania.

Czyżby jednak kontrolerzy nie zauważyli, że niektóre elementy są już poważnie zużyte? Tego nie wiadomo. Pewne jest, że dokumentacja i elementy karuzeli będą jeszcze badane przez biegłych.

Karuzela, która unosiła siedzące w niej osoby, nagle runęła na ziemię z wysokości około trzech metrów. W ośmiu gondolach było wtedy sześć osób. W szpitalu wciąż jest jeszcze jedna z nich. Jej życiu nic nie grozi.