"Trzeba powiedzieć, że to jest człowiek, który zrobił w zeszłym roku 1/3 przeszczepów serca w Polsce. Pan minister Ziobro będzie miał pod koniec roku bilans - jest wiadoma liczba, ile było przeszczepów w ubiegłym roku i o tyle, o ile będzie mniej, powiedzmy, że to będzie 70 proc. z tego, to będzie tyle osób, ile pan Ziobro zabił" - bez ogródek mówił prof. Jędrzejczak.
Lekarz dodał, że doktor Mirosław G. jest narodowym dobrem: "Ludzi, którzy zrobili 300-400 przeszczepów serca, na świecie jest kilkudziesięciu. To niewiarygodne bogactwo naszego kraju. Nie znam pana doktora G., ale z tego, co powiedział minister Ziobro, że zmarło 30 proc. chorych leczonych przez niego oznacza, że 70 proc. przeżyło, a wszystkie te zabiegi były ze wskazań życiowych. Uratował 70 proc. swoich chorych" - podkreślił hematolog z warszawskiej Akademii Medycznej.
Doktor G. wyszedł z aresztu w piątek za kaucją w wysokości 350 tys. zł. Minister sprawiedliwości ocenił dziś w Krakowie, że to niebywała decyzja, jeśli się weźmie pod uwagę zarzuty ciążące na lekarzu. Zbigniew Ziobro podtrzymał też wszystko, co powiedział o Mirosławie G. Przypomniał, że postawiono mu kilkadziesiąt zarzutów korupcyjnych.
Minister stwierdził też, że na podstawie dowodów można powiedzieć, że były ordynator kardiochirurgii w szpitalu MSWiA w Warszawie "igrał z ludzkim życiem".