Dziennik Gazeta Prawana logo

Będą zarzuty wobec firm, które oszukały armię

13 października 2007, 15:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kilkanaście firm i osób odpowie przed prokuratorem za oszustwa przy dostawach sprzętu wojskowego dla naszej armii. Żandarmeria Wojskowa do 10 lipca skończy dochodzenie i przekaże sprawę śledczym - dowiedział się dziennik.pl. Prokuratorzy są pewni, że skończy się to zarzutami, bo zebrali już masę dowodów obciążających nieuczciwych dostawców m.in. butów, mundurów i systemów GPS.

Armia straciła na sprzęcie, który okazał się bublem, wiele milionów złotych. Ale dużo groźniejszy jest fakt, że nasi żołnierze na bojowych misjach w Iraku i Afganistanie dostali np. maskujące mundury, które - zamiast chronić - w nocy w noktowizorach wroga świeciły niczym lampki.

Żandarmeria Wojskowa kończy dochodzenie. "Do 10 lipca sprawę zamkniemy" - potwierdza nam płk Edward Jaroszczuk z Żandarmerii. Wiadomo już, że wojskowi śledczy zebrali masę dowodów, które potwierdzają oszustwa w przynajmniej siedmiu dostawach sprzętu dla naszej armii. Chodzi m.in. o przetarg na buty, które miały być odporne na trudne warunki w Afganistanie, a rozpadły się jeszcze w magazynie. Polacy musieli z własnych pieniędzy kupować obuwie już na miejscu.

Pod lupą śledczych znalazły się także plecaki, które nie wytrzymywały wilgoci, lokalizatory GPS, które działały tylko na prąd z gniazdka. I specjalne kontenery, które w zamówieniu miały być łatwe w transportowaniu, a okazały się być tak ciężkie, że trzeba było je przenosić ponad 10-tonowymi dźwigami.

Mechanizm oszustw był w każdym przypadku podobny. Np. buty - najpierw próbną partię dostarczono komandosom do Lublińca. Okazały się rewelacyjne. Odporne na wilgoć, oddychające, z wytrzymałą, twardą podeszwą. Armia zamawiała więc pełną dostawę i płaciła jak za pełnowartościowy produkt. Jednak do magazynów firma przesyłała już "szmaciane trampki".

Do prokuratury trafią zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez kilkanaście firm i osób. Postawienie im zarzutów to przy takim materiale dowodowym - według naszych informatorów - czysta formalność.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj