Tak komenda główna policji przygotowała się do tegorocznej letniej kanikuły. Wszystko po to, by zmniejszyć liczbę wypadków, w tym - jak podkreślają funkcjonariusze - najbardziej niebezpiecznym okresie. "Właśnie latem, w lipcu doszło do największej liczby wypadków w całym 2006 r., w których zginęło i zostało rannych najwięcej osób" - tłumaczy Armand Konieczny z wydziału ruchu drogowego KGP.
Zdaniem policjantów najczęstszą przyczyną wypadków jest brawura kierowców i zbyt duża prędkość. Zmienić to ma zwiększenie liczby fotoradarów, a także wprowadzenie tzw. kaskadowych pomiarów prędkości. Polega to na ustawieniu kilku patroli z radarami w odległości kilku kilometrów od siebie. Kierowca widząc pierwszy radiowóz, zwalnia, ale potem już rozluźniony przyciska pedał gazu i wpada na drugi pomiar prędkości - pisze DZIENNIK.
"Chcemy zmienić mentalność kierowców. W tej chwili jest tak, że jeśli kierujący jest zatrzymywany za wykroczenie, to postrzega to jako pech i po rozstaniu się z policjantem jedzie dalej, i robi to samo. Dlatego chcemy zwiększyć liczbę pomiarów prędkości tak, by kierowcy w każdej chwili mogli spodziewać się, że zostaną skontrolowani" - tłumaczy Konieczny.
W wakacje kierowcy spotkają na drogach nie tylko oznakowane patrole. Szef policji polecił zwiększyć środki na paliwo do radiowozów z wideorejestratorami. "Oznacza to, że dziennie będą mogły przejechać o 500 kilometrów więcej, czyli możliwe stanie się wykorzystanie ich praktycznie przez całą dobę" - wyjaśnia Marcin Szyndler z KGP.
To nie koniec zmian. Policja pracuje nad stworzeniem Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, do którego mają trafiać wszystkie zdjęcia z fotoradarów w całym kraju. Ma to usprawnić i przyspieszyć wręczanie mandatów sfotografowanym przez urządzenia kierowcom.