W łódzkim "Centrum Zdrowia Matki Polki" nie ma kto odbierać porodów. A to dlatego, że w związku z protestem głodowym radykalnie zmniejszyła się liczba położników. Jednocześnie odbieranych jest o wiele więcej porodów niż zazwyczaj.
"W związku z dramatyczną sytuacją kolejni lekarze, którzy przystępują do strajku, rezygnują ze zwolnienia na czas głodówki" - mówi doktor Marek Nadolski z instytutu. Gdyby wzięli zwolnienie, pacjentki zostałyby bez opieki.
W regionie łódzkim strajkuje większość szpitali, a w sześciu prowadzona jest głodówka. Już w minionym tygodniu komitet strajkowy poinformował, że lekarze w Łódzkiem nie są w stanie zapewnić pacjentom pełnego bezpieczeństwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane