Dziennik Gazeta Prawana logo

Pacjenci: Nie wyrzucajcie nas ze szpitala

13 października 2007, 16:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W szpitalu w Dąbrowie Górniczej nie ma już komu leczyć. Niemal wszyscy medycy strajkują. Lada moment trzeba będzie przenieść chorych do innych klinik.

Pacjenci szpitala specjalistycznego w Dąbrowie Górniczej czekają właściwie już tylko na cud. Liczą, że wreszcie się skończy ten przeklęty strajk i lekarze znów będą ich leczyć - pisze "Fakt". Bo w tej chwili jedyna w mieście klinika jest całkowicie sparaliżowana przez głodówkę 22 medyków. Wstrzymano wszystkie zabiegi. Nie wyklucza się też ewakuacji chorych.

Strajkujących lekarzy nikt już nie rozumie i nie popiera. Pacjenci z Dąbrowy Górniczej każdego dnia modlą się o koniec protestu - oni chcą być po prostu leczeni, a lekarze wciąż im powtarzają, że nie mogą dla nich nic zrobić.

"Nie chcę umierać, ratujcie mnie. Moje serce nie wytrzyma tego wszystkiego" - prosi Władysław Biegański, pacjent z oddziału kardiologicznego. Nie chce ewakuacji, nie wyobraża sobie przenoszenia do innego szpitala. "Błagam, nie wyrzucajcie nas stąd" - apeluje Biegański.

O ewakuacji pacjentów z Dąbrowy Górniczej mówi się już od kilku dni. Lekarze straszą schorowanych ludzi, że trzeba będzie ich wywieźć do innych szpitali, jeśli dyrektor nie ulegnie żądaniom protestujących - pisze "Fakt".

Obecnie 90 lekarzy nie pracuje, część jest na urlopach, inni w ramach protestu wypisali zwolnienia z pracy. Na oddziałach jest 221 pacjentów. Najgorsza sytuacja panuje na oddziałach neurologicznym, chorób wewnętrznych, położniczym i dla noworodków - zostali tam już sami ordynatorzy. Tymczasem reszta z uporem domaga się podwyżki do 7,5 tys. zł. A takich pieniędzy nie ma.

"Protestujący działają na własną szkodę. Ich roszczenia są nierealne. Szpital utonie w długach. Jeśli tak dalej pójdzie, w sierpniu 711-osobowa załoga dostanie okrojoną pensję, bo nie realizujemy kontraktów" - tłumaczy "Faktowi" Zbigniew Grzywnowicz, dyrektor szpitala.

I dodaje, że na sto zaplanowanych w miesiącu operacji w dąbrowskim szpitalu wykonano zaledwie kilka. Dyrektor uspokaja, że ewakuacja to ostateczność. Ale jest na nią przygotowany. Już rozmawiał z szefami szpitali w całym województwie o przejęciu jego pacjentów.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj