Dziennikarz, poeta i prozaik. Pracował w rządowym Kubańskim Instytucie Radia i Telewizji. Od roku 1995 uprawia dziennikarstwo niezależne. Przez 10 lat był dyrektorem opozycyjnej Habana Press. Aresztowany na fali masowych represji w marcu 2003 roku i skazany na 18 lat więzienia. Zwolniony warunkowo po blisko dwóch latach z powodów zdrowotnych znajduje się pod stałą inwigilacją. Po wyjściu z więzienia opublikował zbiór wierszy "Confesiones antes del crepusculo", z którego pochodzą dwa z publikowanych dziś wierszy. Świadomość bycia "heretykiem", który odrzucił oficjalne zakłamywanie rzeczywistości, idzie w tej poezji w parze z heroicznym optymizmem: siła marzenia jest zdolna wziąć górę nad przemocą.
p
Odsiaduję karę dożywocia.
Utrzymuję, że jest to więzienie lekkie i otwarte,
albowiem nie ruszając się z miejsca, mam widok na morze,
a szczęście moje to pejzaż szczytów górskich w dolinie.
Miałem przyjemność wybrać sobie karę,
głosując w wyborach bez cienia wyboru.
Przebywam w więzieniu z ostrą dyscypliną,
wyczekując zwiastunów nowego spojrzenia
wraz z eksplozją wpisanej w nie czułości.
Przestępca pogodny, więzień w areszcie miłości.
Uwierz mi, kiedy mówię, że cela jest jasna
i przestronna, że właśnie w tej chwili
przybija do brzegu, jak zwykle, eskadra pocałunków.
Koniec z liturgią,
która zmroziła mnie do szpiku kości.
Odrzuciłem uniform i powróz na szyję,
znieczulenie z fikcyjną etykietą
i obietnicą jak cios niedźwiedziej łapy.
Mówca sprzedawał nam parcele raju,
kopyta i rogi, żeby było co przegryźć
oryginalnie.
Dziś świętuję swoją ekskomunikę, powtarzając
głośne NIE, z którym odłączyłem się od stada.
Mimo wszystko
masz odwagę być ze mną.
Powściągliwe, wytrwałe,
porażasz mnie jak piorun.
Nieważne, że z twego wnętrza
tryska niemota.
Wiem, że bluźnierstwa chcą ujrzeć,
jak bledniesz w moim śnie.
Nie odchodź,
zostań, bym mógł się oprzeć
o twoją przyszłość.
Czyste jak zapach lasu,
będę oddychał tobą do ostatka,
choćby po to, żeby powiedzieć:
dziękuję ci, milczenie!