Dziennik Gazeta Prawana logo

Więzień w areszcie miłości

5 listopada 2007, 12:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Dziennikarz, poeta i prozaik. Pracował w rządowym Kubańskim Instytucie Radia i Telewizji. Od roku 1995 uprawia dziennikarstwo niezależne. Przez 10 lat był dyrektorem opozycyjnej Habana Press. Aresztowany na fali masowych represji w marcu 2003 roku i skazany na 18 lat więzienia. Zwolniony warunkowo po blisko dwóch latach z powodów zdrowotnych znajduje się pod stałą inwigilacją. Po wyjściu z więzienia opublikował zbiór wierszy "Confesiones antes del crepusculo", z którego pochodzą dwa z publikowanych dziś wierszy. Świadomość bycia "heretykiem", który odrzucił oficjalne zakłamywanie rzeczywistości, idzie w tej poezji w parze z heroicznym optymizmem: siła marzenia jest zdolna wziąć górę nad przemocą.

p

Odsiaduję karę dożywocia.

Utrzymuję, że jest to więzienie lekkie i otwarte,
albowiem nie ruszając się z miejsca, mam widok na morze,
a szczęście moje to pejzaż szczytów górskich w dolinie.

Miałem przyjemność wybrać sobie karę,
głosując w wyborach bez cienia wyboru.

Przebywam w więzieniu z ostrą dyscypliną,
wyczekując zwiastunów nowego spojrzenia
wraz z eksplozją wpisanej w nie czułości.

Przestępca pogodny, więzień w areszcie miłości.

Uwierz mi, kiedy mówię, że cela jest jasna
i przestronna, że właśnie w tej chwili
przybija do brzegu, jak zwykle, eskadra pocałunków.

Koniec z liturgią,
która zmroziła mnie do szpiku kości.

Odrzuciłem uniform i powróz na szyję,
znieczulenie z fikcyjną etykietą
i obietnicą jak cios niedźwiedziej łapy.

Mówca sprzedawał nam parcele raju,
kopyta i rogi, żeby było co przegryźć
oryginalnie.

Dziś świętuję swoją ekskomunikę, powtarzając
głośne NIE, z którym odłączyłem się od stada.

Mimo wszystko
masz odwagę być ze mną.

Powściągliwe, wytrwałe,
porażasz mnie jak piorun.

Nieważne, że z twego wnętrza
tryska niemota.

Wiem, że bluźnierstwa chcą ujrzeć,
jak bledniesz w moim śnie.

Nie odchodź,
zostań, bym mógł się oprzeć

o twoją przyszłość.
Czyste jak zapach lasu,

będę oddychał tobą do ostatka,
choćby po to, żeby powiedzieć:
dziękuję ci, milczenie!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj