Dziennik Gazeta Prawana logo

Ruszyła wyszukiwarka przodków w NSDAP. Miliony odsłon i tysiące udostępnień

dzisiaj, 06:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
NSDAP
NSDAP/Shutterstock
Niemiecki tygodnik "Die Zeit" uruchomił nową wyszukiwarkę, która pozwala sprawdzić, czy przodkowie figurowali w dokumentach nazistowskiej partii NSDAP – napisał w środę portal brytyjskiej stacji BBC. Baza obejmuje miliony rekordów, a odzew po jej uruchomieniu jest ogromny. Serwis odnotował miliony odsłon i tysiące udostępnień.

Do niedawna ustalenie, czy ktoś z rodziny był członkiem NSDAP, wymagało kontaktu z Niemieckim Archiwum Federalnym. Sytuacja zmieniła się po udostępnieniu przez Amerykańskie Archiwum Narodowe kopii mikrofilmów z dokumentami dotyczącymi członkostwa w partii nazistowskiej.

Wyszukiwarka członków NSDAP

Na tej podstawie niemiecki tygodnik "Die Zeit" zabezpieczył cały zbiór danych, kompleksowo go opracował i przygotował własną wyszukiwarkę we współpracy z archiwami w Niemczech i USA. Początkowo narzędzie umożliwiało przeszukiwanie około 4,5 mln kart indeksowych z czasów III Rzeszy, a po aktualizacji objęło kolejne 8,2 mln dokumentów. Wyszukiwarka pozwala odnaleźć karty członkowskie zarówno w centralnej, jak i regionalnej bazie danych, choć do wiarygodnej identyfikacji potrzebne są dokładne dane, zwłaszcza data i miejsce urodzenia członka rodziny.

Ponad 10 milionów Niemców w NSDAP

W latach 1925–1945 do NSDAP wstąpiło około 10,2 mln Niemców. Ich dane prowadzono równolegle w dwóch kartotekach, które pod koniec wojny miały zostać zniszczone. Około 50 ton dokumentów przewieziono z monachijskiej siedziby partii do papierni w dzielnicy Freimann, jednak zniszczeniu zapobiegł Hanns Huber, miejscowy pracownik, który rozpoznał znaczenie materiałów i przekazał je Amerykanom.

Ważna rola w denazyfikacji Niemiec

Po wojnie karty odegrały ważną rolę w procesie denazyfikacji Niemiec. Przez blisko pół wieku były przechowywane w berlińskim Centrum Dokumentacji, a w 1994 roku trafiły do Niemieckiego Archiwum Federalnego, podczas gdy kopie mikrofilmów przekazano do Amerykańskiego Archiwum Narodowego w Waszyngtonie.

Odzew na uruchomienie wyszukiwarki okazał się ogromny; serwis odnotował miliony odsłon i tysiące udostępnień – podkreślił tygodnik "Die Zeit".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj