"Nie zabijemy cię, ale zabierzemy na granicę życia i śmierci" - tak, według "New Yorkera", mieli powiedzieć Chalidowi oficerowie CIA jeszcze w Kabulu, gdy złapano go cztery lata temu. Terrorysta był tam torturowany. Nagiego i skutego łańcuchami Mohammada m.in polewano zimną wodą.
Po jakimś czasie terrorysta miał trafić do Polski - do tajnego więzienia CIA przy Szkole Wywiadu w Kiejkutach. Było ono znacznie nowocześniejsze niż to w Kabulu. Według "New Yorkera", drzwi w celach były zamykane hydraulicznie, pomieszczenia były klimatyzowane i naszpikowane kamerami.
W Polsce numer trzy Al-Kaidy także miał być torturowany. Siedział nago w celi, jego nogi skute były łańcuchami, na oczach miał ciemne gogle, a w uszach zatyczki. Przebywał więc w celi w kompletnych ciemnościach i ciszy. Amerykańscy rozmówcy "New Yorkera" twierdzą, że Chalid Szejk Mohammad był podtapiany w zimnej wodzie. Zresztą nie tylko on. W naszym kraju mieli też być torturowani inni terroryści, a podtapianie było powszechnie stosowane.
Podobno sam terrorysta nie wiedział, gdzie jest. Zorientował się później, kiedy na stole zobaczył butelkę wody z polską etykietką. "New Yorker" nie wyjaśnia, skąd islamski terrorysta wiedział, że napisy są po polsku.
Pierwsze pogłoski o przetrzymywaniu w Polsce Chalida Szejka Mohammeda pojawiły się w amerykańskich mediach już w 2005 roku. Polskie władze oficjalnie zaprzeczają, jakoby na terenie naszego kraju miało znajdować się tajne więzienie CIA.