W dzisiejszej "Europie", dzięki uprzejmości Kunsthalle Düsseldorf, prezentujemy prace wystawione na zakończonej 8 lipca wystawie Compilation III. Jej bohaterami, inaczej niż w poprzednich edycjach wystawy, poświęconych filmowi i fotografii oraz instalacjom, byli młodzi malarze żyjący w Niemczech. Próba sklasyfikowania ich jako przedstawicieli jednego stylu byłaby bez wątpienia anachronizmem - epoka "-izmów" w sztuce minęła przed kilkudziesięciu laty - lecz warto zwrócić uwagę na podobieństwa w twórczości Niemców Bernda Ribbecka (ur. 1974, okładka), Henriette Grahnert (ur. 1977), Sebastiana Ludwiga (ur. 1977, s. 4) oraz Amerykanki Melissy Gordon (ur. 1981, powyżej). Wszyscy wykraczają poza pierwotną rolę malarstwa jako narzędzia odwzorowywania rzeczywistości, lecz są równocześnie mniej radykalni od artystów z drugiej połowy XX wieku, którzy całkowicie porzucili kategorie harmonii, skali i proporcji. Stosując zbliżone zabiegi stylistyczne - dzieląc płótna na mniejsze płaszczyzny, zestawiając kontrastujące kolory i dbając o detale - młodzi niemieccy artyści osiągają bardzo ciekawe i wysoce zróżnicowane efekty estetyczne. Malarstwo w ich wykonaniu przestaje być wyrazem buntu i narzędziem krytyki społeczno-politycznej i powraca do tradycji upiększania codziennej rzeczywistości.