Nadchodzi czarny wtorek dla ludzi PiS w TVP. To, że zostaną odwołani, jest przesądzone. Ciągle nie jest jednak jasne, kto zajmie ich miejsca. W tej sprawie trwają gorące negocjacje SLD i PO. Sojusz jest bliski zerwania medialnego porozumienia.
Według nieoficjalnych informacji zarząd TVP tego dnia odwoła na posiedzeniu obecnego dyrektora TVP 1. Jego miejsce zajmie Iwona Schymalla, znana prezenterka porannego programu TVP 1, która przez kilka miesięcy kierowała już największą anteną, gdy prezesem telewizji był Piotr Farfał.
– Jestem na urlopie, nic mi o tym nie wiadomo – mówi tylko Schymalla.



Reklama

Stacja czwartego wyboru

Zarząd telewizji oficjalnie wyraził już niezadowolenie z wyników anteny pod rządami obecnego kierownictwa. „Jedynka” coraz częściej staje się stacją czwartego wyboru, przegrywając z konkurencją i TVP 2 – czytamy w wydanym komunikacie.
Niemal pewne jest jednak, że oprócz Witolda Gadowskiego, który sam zapowiadał rozstanie z TVP, stanowiska stracą dyrektor „Wiadomości” Jacek Karnowski, jego zastępczyni Marzena Paczuska, szef „Teleexpressu” Krzysztof Karwowski i większość reporterów politycznych sztandarowego serwisu „Jedynki”. Najprawdopodobniej z wizji znikną też Krzysztof Ziemiec, Danuta Holecka i Piotr Kraśko.
– Mogą się przenieść co najwyżej do TVP Polonia, bo Platforma nie daruje im, że dali twarz jawnej propagandzie na rzecz PiS – mówi jeden z uczestników negocjacji między SLD a PO.
Na razie w tych negocjacjach to SLD rozdaje karty – Chcą obsadzić jak najwięcej stanowisk swoimi ludźmi – mówi jeden z naszych rozmówców.
Dlatego na szefa „Wiadomości” forsowany jest twórca tego serwisu, obecny dyrektora biura koordynacji programowej TVP Jacek Snopkiewicz.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że kandydatem PO jest z kolei Jan Piński, który kierował najważniejszym serwisem „Jedynki” i całą Agencją Informacji za czasów popieranego przez LPR Piotra Farfała. Z telewizyjnego statutu wynika, że to w gestii nowej dyrektor TVP 1 pozostaną decyzje o zwolnieniach i nominacjach na kluczowe stanowiska w „Wiadomościach” i „Teleexpressie”.



Platforma chciała czekać

Nieoficjalnie mówi się o powrocie pracowników TVP, którzy zostali wyrzuceni albo rozstali się ze stacją, gdy PiS przejęło stery w „Jedynce”. Chodzi m.in. o prezenterki Dorotę Wysocką-Schnepf i Małgorzatę Wyszyńską czy Piotra Jaźwińskiego, wydawcę związanego z TVP od 20 lat.
– Nie komentuję spekulacji – mówi tylko Wyszyńska. Wysocka powiedziała zaś „DGP”, że nie zamierza na razie wracać do telewizji, za dwa miesiące zostanie mamą.
Platforma chciała poczekać ze zmianami w telewizji do wyboru nowych rad nadzorczych
– Ale czas goni, bo wybory samorządowe za pasem – tłumaczy plany wobec TVP nasz rozmówca.



Wybory nowych władz TVP się odwleką
Trwa wybór nowych rad nadzorczych publicznego radia i telewizji. Do 8 listopada uczelnie mają czas na nadsyłanie kandydatur. Spośród nich KRRiT wyłoni po pięciu kandydatów mających kompetencje w dziedzinie prawa, finansów, kultury oraz mediów. „Wybierając kandydatów według kryteriów merytorycznych, już teraz możemy udowodnić, że zamiast wąskiego upartyjnienia możliwe jest upublicznienie i uspołecznienie mediów” – pisze w liście rektorów szef KRRiT Jan Dworak.
Rady będą liczyć siedmiu członków – do każdej z nich po jednym kandydacie wskażą dodatkowo ministrowie kultury oraz skarbu.