Dziennik Gazeta Prawana logo

Zapiszą cię do sieci. Dowiesz się, jak przyjdzie rachunek

20 stycznia 2011, 08:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kwitnie proceder podrabiania podpisów pod umowami o usługi telefoniczne. Robią to zdesperowani przedstawiciele handlowi, mający bardzo wyśrubowane normy dotyczące nowych umów z abonentami.

Ten proceder jest trudny do udowodnienia, nie mówiąc już o znalezieniu winnego, który postawił parafkę za klienta - ostrzega "Gazeta Wyborcza", która opisuje perypetie osób, które stały się ofiarami nieuczciwych praktyk tego typu. Ludzie, za których ktoś podpisał umowy, dowiadują się o tym dopiero, kiedy przyjdzie pierwszy rachunek.

Poszkodowane osoby dostają zawyżone rachunki, a gdy ich nie płacą są czasem zastraszane windykacją. Procedura odwoławcza jest długa, a sami operatorzy nie kwapią się z wyjaśnieniem sprawy.

Pracownice Urzędu Komunikacji Elektronicznej, kiedy ktoś oszukany do nich zadzwoni, nawet się nie dziwią. Twierdzą, że to powszechna praktyka.

Można wszystko zgłosić do prokuratury, lecz trzeba na to poświęcić sporo czasu i energii. A zawsze istnieje możliwość umorzenia sprawy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj