Zdjęcie przedstawia grupę ludzi - mężczyzn i kobiet - stojących i siedzących na polu. Przed nimi widać ułożone na ziemi ludzkie kości. Fotografia znalazła się w najnowszej książce Jana Tomasza Grossa "Złote żniwa", w której jest mowa m.in. o rabowaniu przez Polaków mogił Żydów po II wojnie światowej. W kieszeniach uchwyconych na zdjęciu wieśniaków miały być złote zęby i pierścionki. Pierwsza zdjęcie opublikowała "Gazeta Wyborcza".

Jednak, jak wynika z ustaleń "Rzeczpospolitej", zdjęcie może przedstawiać zupełnie inną sytuację. Kierownicy muzeum w Treblince - były i obecny - dopuszczają możliwość, że fotografia przedstawia ludzi skrzykniętych  do porządkowania szczątków ludzkich na terenie byłego nazistowskiego obozu.

Nie pasuje także rzekoma data wykonania zdjęcia - 4 marca 1946 roku. Okazuje się bowiem, że panowała wówczas typowo zimowa aura, a ludzie na fotografii są ubrani w letnie rzeczy. Inna poszlaka to nazwisko zanotowane na odwrocie fotografii - chodzi o Tadeusza Krasnodębskiego, który w przeszłości pracował w milicji. To może świadczyć, że na zdjęciu nie widać wojskowych, którzy mieli pojmać hieny, a milicjantów. 

W publikacji "Rzeczpospolitej" podkreśla się, że rabowanie mogił Żydów zamordowanych w Treblince bez wątpienia miało miejsce. Wątpliwości budzi jednak użycie tego właśnie zdjęcia dla opisania tematu.