Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukradł wirtualnego rycerza. Policja dopadła go w realu

28 lipca 2011, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ukradł wirtualnego rycerza. Policja dopadła go w realu
Shutterstock
Policjanci z Płocka ustalili tożsamość mężczyzny, który będąc graczem internetowej gry Tibia, sprzedał innemu graczowi wirtualną postać rycerza, a następnie bezprawnie przejął ponownie nad nią kontrolę.

Jak poinformował w czwartek PAP rzecznik płockiej policji Piotr Jeleniewicz, sprawcą okazał się 20-letni mieszkaniec tego miasta, który dobrowolnie poddał się karze 5 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata i karze grzywny.

Mężczyzna zobowiązał się także do naprawienia wyrządzonej szkody, czyli do zwrotu rycerza uczestnikowi gry tibia, który tę postać kupił, a także do zwrotu pieniędzy, które nabywca zainwestował w wyposażenie wirtualnej postaci.

Nabywca rycerza, mieszkaniec Warszawy, dokonał transakcji ponad rok temu na internetowej aukcji postaci z gry tibia. Za rycerza zapłacił kilkaset złotych.

"Aukcja przebiegła poprawnie, nabywca po wpłacie otrzymał hasła do konta w grze. Nowy właściciel kontynuował grę kupionym rycerzem, zdobywał kolejne doświadczenia i inwestował w wyposażenie swojego bohatera. Szczęście jednak nie trwał długo, bo mimo że to wirtualny świat, rycerz zniknął z konta nabywcy naprawdę" - powiedział Jeleniewicz. Dodał, że o stracie postaci, którą wcześniej kupił, mężczyzna poinformował policję w Warszawie, a ta po przeprowadzeniu wstępnych ustaleń przekazała sprawę do Płocka.

Funkcjonariusze specjalizujący się w zwalczaniu przestępczości komputerowej rozpoczęli poszukiwania wirtualnego rycerza. "Okazało się, że sprzedawca rycerza postanowił odzyskać swą postać i nie oddawać pieniędzy nabywcy. W tym celu nielegalnie zdobył kody i w efekcie ponownie przejął kontrolę nad rycerzem" - wyjaśnił Jeleniewicz. Podkreślił, że w trakcie ustalania, co stało się z rycerzem, potrzebna była współpraca międzynarodowa - chodziło m.in. o uzyskanie danych, dotyczących pracy jednego z serwerów, działających w Niemczech.

"Nawet gdy serwer nie należy do polskiego operatora, dzięki międzynarodowej współpracy jesteśmy w stanie uzyskać dane, dotyczące przestępstw popełnianych w internecie" - zaznaczył Jeleniewicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj