Dziennik Gazeta Prawana logo

Po raz pierwszy to NIK była kontrolowana. Oto wyniki

23 grudnia 2011, 13:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Po raz pierwszy to NIK była kontrolowana. Oto wyniki
Shutterstock
Pierwszy raz w historii to Najwyższa Izba Kontroli była prześwietlana przez niezależnego audytora wybranego przez Sejm. Efekt: ocena pozytywna, ale kilka dużych przetargów wzbudziło wątpliwości kontrolujących.

Okazało się, że zewnętrzni eksperci doszukali się nieprawidłowości w konkretnych zakupach dokonywanych przez NIK. Zarzuty brzmią niemal identycznie jak te, które formułują sami audytorzy izby, rozliczając sprawozdania ministerstw, urzędów i publicznych spółek. Główne uwagi dotyczyły dużych zakupów, np. sprzętu do drukowania o wartości ok. 380 tysięcy euro czy umów na usługi telekomunikacyjne lub remontowe. W tym pierwszym przypadku kontrolerzy wytknęli np., że ogłoszenie o zamówieniu zawierało żądanie innych dokumentów niż sama specyfikacja istotnych warunków. W ich ocenie wystąpił w tym przetargu „brak gospodarności, celowości i rzetelności udzielania zamówień”. Podobnie został oceniony sposób wyłonienia dostawcy 255 przenośnych komputerów dla pracowników NIK. Kontrolerzy wytknęli, że np. w dokumentacji nie ma śladu o zmianie składu komisji przetargowej, choć jeden z jej członków był wtedy chory.

– Kwestionujemy większość zarzutów, wskazując precyzyjnie, jakie błędy naszym zdaniem popełnił audytor – mówi rzecznik NIK Paweł Biedziak.

Główny wniosek dotyczący systemu zakupów w izbie został już wprowadzony w życie: teraz będzie za nie odpowiadać jedna wyspecjalizowana komórka. Obydwa dokumenty trafią teraz do posłów z komisji kontroli państwowej.

Do przeprowadzenia kontroli Sejm wybrał firmę audytorską Grupa Gumułka, która wzięła pod lupę kolejne budżety izby od 2008 roku. Ich generalna ocena jest pozytywna: budżety były rozliczane rzetelnie i gospodarnie. – Nie znam jeszcze tego raportu. Sama byłam inicjatorką zmian, aby NIK też był prześwietlany. Był jedyną instytucją w państwie, której nikt z zewnątrz nie kontrolował, co mogło rodzić patologie – komentuje Julia Pitera.

O zakres kontroli, jakiemu będzie poddana NIK, przed rokiem toczył się prawdziwy bój w parlamencie, który przygotowywał nowelizację ustawy. Ostatecznie posłowie zdecydowali, że co rok sprawdzany będzie jedynie sposób gospodarowania publicznymi środkami przez izbę, a nie np. przeprowadzane kontrole, ich zakres i metodyka.

– Stwierdzam, że audyt faktycznie nie naruszył naszej niezależności i samodzielności w zakresie działalności kontrolnej – skomentował wczoraj prezes NIK Jacek Jezierski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj