Dziennik Gazeta Prawana logo

Kierowca nocnego autobusu zabił pasażerkę. Dostanie dożywocie?

29 marca 2012, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kierowca nocnego autobusu zabił pasażerkę. Dostanie dożywocie?
Shutterstock
Akt oskarżenia przeciw kierowcy MPK trafił do sądu. Ta sprawa wstrząsnęła mieszkańcami Krakowa. Mirosław Ł. zabił studentkę, która jechała jego nocnym autobusem. Kierowcy grozi dożywocie.

45-letni Mirosław Ł. odpowie przed sądem za to, że 30 lipca ubr. zadał 21-letniej studentce Catherine Z. wiele ciosów w głowę metalowym przedmiotem, a następnie nieprzytomną pozostawił w rowie wypełnionym wodą i błotem, co doprowadziło do jej uduszenia się. Zdaniem prokuratury, działał z zamiarem ewentualnym, tzn. godził się z możliwością śmierci ofiary.

Jak wynika z ustaleń prokuratury, Mirosław Ł. był kierowcą nocnego autobusu w Krakowie, którym nad ranem wracała do domu po spotkaniu ze znajomymi Catherine Z. Pasażerka zasnęła i przejechała przystanek, na którym powinna była wysiąść. Na przystanku końcowym domagała się odwiezienia na poprzedni przystanek.

Kierowca ruszył w stronę zajezdni, zatrzymał się jednak po drodze. Pasażerka oświadczyła, że jest nieuprzejmy i złoży na niego skargę. Kiedy wysiadła, kierowca zabrał 35-centymetrowy gumowy przewód hamulcowy z mosiężną śrubą, który woził ze sobą już od dłuższego czasu, i zaczął bić ją nim po głowie.

Pasażerka broniła się, w wyniku szarpaniny wpadli do rowu wypełnionego wodą. Tam studentka, która straciła przytomność, upadła twarzą do podłoża. Kierowca, wstając z rowu, oparł się na jej ciele, przez co jeszcze bardziej zagłębiło się ono w błoto. Następnie zabrał pałkę i nie oglądając się za siebie odjechał. Wyrzucił zakrwawione ubranie, wrócił samochodem do domu, a następnie wyjechał na urlop poza Kraków. Tam 30 sierpnia ubr. został zatrzymany.

Podczas przesłuchania nie przyznał się do zamiaru zabójstwa. Opisał przebieg zdarzenia i podał, że nie miał zamiaru zabić. Stwierdził również, że nie wie, dlaczego tak postąpił; przyznał, iż ofiara nie zasłużyła na śmierć; że żałuje tego, co się stało i chciałby cofnąć czas.

Jak wyjaśniał, w tym dniu był zestresowany, a jego zdenerwowanie cały czas narastało, zaś incydent z pasażerką spowodował, że przestał nad sobą panować. Mówił, iż oddalając się z miejsca zdarzenia nie oglądał się za siebie i nie zastanawiał się, co się dzieje z kobietą.

Biegli nie zakwestionowali jego poczytalności. Prokuratura podkreśla, że pozostawiając nieprzytomną kobietę z twarzą w błocie, a następnie zacierając ślady, miał świadomość możliwości nastąpienia śmierci i godził się z tym, wykazując całkowitą obojętność wobec losów ofiary.

Mirosławowi Ł. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

21-latka miała podwójne obywatelstwo angielsko-polskie i była studentką historii sztuki w Anglii. Do Polski przyjechała na miesięczna praktykę, którą niebawem miała skończyć.

- zapewniał w rozmowie z PAP po zatrzymaniu Mirosława Ł. rzecznik MPK Marek Gancarczyk. Podkreślał, że kierowca ten wcześniej nie był karany i nie było na niego skarg. Nie był etatowym pracownikiem MPK - był zatrudniony w spółce, która świadczy usługi na rzecz MPK; musiał jednak spełnić wszelkie warunki stawiane przed pracownikami MPK, w tym pozytywny wynik testów psychologicznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj