Dziennik Gazeta Prawana logo

Skazani za lincz we Włodowie chcą odszkodowania od policji

30 kwietnia 2012, 13:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
policja policjant policjanci
policja policjant policjanci/Shutterstock
Twierdzą, że policjanci grozili im i próbowali przekupić. Jednemu z nich mieli przyłożyć do kolana lufę pistoletu. Dlatego teraz bracia Winkowie, za lincz we Włodowie, chcą odszkodowania - po 10 tysięcy złotych dla każdego z nich.

11 maja sąd rozpatrzy na trzech oddzielnych rozprawach pozwy trzech braci. Niewykluczone, że tego samego dnia zapadną wyroki w sprawie odszkodowań.

Bracia Mirosław, Wiesław i Krzysztof Winkowie zostali zatrzymani w połowie stycznia i spędzili w komisariacie 48 godzin. Ich pełnomocnik mec. Józef Lubieniecki zgodził się na publikację danych swych klientów.

Według Marioli Plichty z biura prasowego warmińsko-mazurskiej policji podstawą do zatrzymania trzech mężczyzn były informacje, że mogą oni mieć wiedzę na temat zaginionego pod koniec ubiegłego roku mieszkańca wsi Włodowo. Po 48 godzinach bracia zostali wypuszczeni do domów; nadal mają status świadków.

Według obrońców podczas przesłuchań policjanci grozili Winkom użyciem pałek policyjnych, stosowali groźby słowne, próbowali przekupić w zamian za to, że . Obrońcy wskazują także, że jeden z policjantów miał grozić pistoletem, przystawiając go do kolana jednemu z braci. Jeden z Winków, zwolniony z komisariatu wieczorem, nie mając pieniędzy i telefonu komórkowego, musiał wracać do domu pieszo 49 km.

Śledztwo ws. policjantów z komendy miejskiej policji w Olsztynie, którzy bezzasadnie zatrzymali braci, prowadzi Prokuratura Rejonowa w Szczytnie. Na razie nikomu nie postawiono zarzutu; przesłuchiwani są kolejni policjanci biorący udział w zatrzymaniu i przesłuchiwaniu, a także ich przełożeni.

Wcześniej Sąd Rejonowy w Olsztynie ocenił, że zatrzymanie braci było bezprawne, ponieważ mieli status świadków, a nie podejrzanych.

Sprawa zaginionego mieszkańca Włodowa, w której policja zatrzymała Winków, została już wyjaśniona. Jego zwłoki znaleziono na początku lutego w jeziorze Włodowskim we Włodowie, a sekcja zwłok wykazała wstępnie, że przyczyną śmierci mężczyzny było utonięcie i inne osoby nie przyczyniły się do tego.

Dwaj z trzech zatrzymanych, Mirosław i Krzysztof, to sprawcy głośnego linczu we Włodowie w 2005 roku, kiedy zginął 60-letni recydywista, który w zakładach karnych spędził 30 lat. Do linczu doszło, bo policja nie interweniowała, gdy Józef C. groził mieszkańcom wioski.

Za lincz we Włodowie sprzed 7 lat na kary po 4 lata więzienia skazani zostali trzej bracia: Mirosław, Krzysztof i Tomasz Winkowie. Pozostali jednak na wolności, ponieważ jeszcze przed rozpatrzeniem kasacji w grudniu 2009 r. prezydent Lech Kaczyński ich ułaskawił. Zawiesił wykonanie wobec nich kary na okres 10 lat - dzięki czemu bracia nie trafili do więzienia.

W innej sprawie związanej z linczem na kary po 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu i grzywny skazani zostali także dwaj policjanci z komisariatu w Dobrym Mieście za zlekceważenie sygnałów od mieszkańców o zagrożeniu i zbyt późną interwencję we Włodowie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj