Jak poinformowano, urzędników zatrzymano przed wyjściem do pracy, w domach. Następnie agenci pojawili się w ich gabinetach w Centrum Projektów Informatycznych, by dokonać przeszukań i zabezpieczyć dokumenty.
– wyjaśnia rzecznik służby antykorupcyjnej Jacek Dobrzyński. – usłyszeliśmy w prokuraturze.
Według nieoficjalnych informacji zatrzymani urzędnicy to Krzysztof P. i Michał P. Od początku istnienia CPI (2008 rok) pełnili w nim funkcje kierownicze. Do pracy ściągnął ich Andrzej M., pierwszy dyrektor organizujący CPI na polecenie ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Grzegorza Schetyny. Dziś M. ma zarzuty przyjęcia największych w historii wymiaru sprawiedliwości łapówek. Przebywa jednak na wolności dzięki współpracy z organami ścigania.
– ujawnia proszący o zachowanie anonimowości rozmówca DGP.
W poniedziałkowym „Wprost” szef CBA Paweł Wojtunik powiedział, że nad sprawą CPI pracuje 20 agentów. Uspokajał również przed oczekiwaniami wobec kolejnych zatrzymań. Wczorajsze zatrzymania kierowników miały miejsce po upływie dwóch dni od publikacji tych słów.