Dziennik Gazeta Prawana logo

Prof. Płatek: Prawo przyczynia się dziś do bezkarności gwałcicieli

28 listopada 2012, 13:41
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
więzienie areszt krata więzień
więzienie areszt krata więzień/Shutterstock
Ściganie gwałtu na wniosek osoby pokrzywdzonej skupia uwagę na ofierze; pozostawia sprawcę bezkarnego i na marginesie uwagi - przekonuje prof. Monika Płatek, karnistka z Uniwersytetu Warszawskiego. Nad zmianą trybu ścigania gwałtu pracuje Sejm.

Od niedzieli 25 listopada trwa kampania "16 dni przeciw przemocy wobec kobiet". Biuro Pełnomocniczki Rządu ds. Równego Traktowania Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz wspiera tę akcję, nagłaśniając problem przemocy wobec kobiet i informując o różnych jej aspektach. W ramach tej akcji informacyjnej Biuro zwróciło opinie do osób zajmujących się problemem przemocy.

Biuro ds. równego traktowania przy tej okazji wskazuje też na konieczność podpisania i ratyfikacji Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Kozłowska-Rajewicz zwraca uwagę na związek przemocy ze stereotypami. - podkreśla pełnomocniczka.

W myśl idei, że istnieje związek przemocy wobec kobiet ze stereotypowym postrzeganiem płci, walka ze stereotypami jest jednym z głównych celów Konwencji.

W ramach przygotowań do wdrożenia Konwencji konieczna jest m.in. zmiana trybu ścigania gwałtu.

Obecne ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego, czyli występuje tzw. tryb wnioskowy, który w założeniu miał chronić prywatność ofiary. Jak tłumaczy Biuro Pełnomocniczki ds. Równego Traktowania, było to kiedyś motywowane tym, że ofiary często oskarżano o "prowokowanie sprawcy" i powszechnie panowało przekonanie, że "przyzwoitych kobiet się nie gwałci". Obecnie w Europie żadne państwo poza Polską i Rumunią nie ma tak szeroko zdefiniowanego trybu wnioskowego dla gwałtu, a w przeważającej większości jest to przestępstwo bez wyjątku ścigane z urzędu.

Według prof. Płatek, która ustawodawstwem dotyczącym gwałtu zajmuje się od lat, obecna sytuacja jest niedopuszczalna i chroni sprawców, a nie ofiary. - podkreśla Płatek.

Nad nowelizacją przepisów, która zmieni tryb ścigania gwałtu, pracuje obecnie Sejm.

Konwencja ma także chronić ofiary przed powtórną wiktymizacją ze strony służb, które mają z ofiarami kontakt zawodowy: policji, prokuratury, lekarzy i pracowników socjalnych.

Jak podkreśla Biuro Pełnomocniczki ds. Równego Traktowania, obecnie polskie prawo niewystarczająco chroni ofiary przemocy, co jest szczególnie widoczne w procedurach przesłuchań. Zbyt często ofiary są przesłuchiwane kilkakrotnie, czasem w obecności sprawcy, co naraża je na psychiczną traumę i niepotrzebne cierpienie.

Grzegorz Wrona, prawnik, konsultant specjalistycznej poradni rodzinnej do spraw przeciwdziałania przemocy, zwraca uwagę, że dla osoby pokrzywdzonej przestępstwem, duże znaczenie ma nie tylko zachowanie poszczególnych osób w bezpośrednim kontakcie z nią, ale nie mniej ważnym elementem jest treść dotyczących jej dokumentów. - podkreśla Wrona.

Jego zdaniem używanie sformułowań, z których wynika, że osoba pokrzywdzona przyczyniła się do popełnienia przestępstwa lub, że wyolbrzymia jego skutki, może prowadzić do wtórnej wiktymizacji. - dodaje.

Kampania "16 dni przeciw przemocy wobec kobiet" potrwa do 10 grudnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj