pytał radny PSL, Sławomir Zygo na konferencji prasowej - pisze gazeta.pl. Działacz odrzuca jednak zarzuty żony, że gonił ją na rowerze i krzyczał, że ją zabije.
Kobieta oskarżała go też o bicie i znęcanie się psychiczne. - twierdziła
Polityk PSL uważa jednak, że cała sprawa została stworzona po to, by go pogrążyć.- stwierdził, a rzecznik lokalnego oddziału PSL sugerował, że za całą sprawą stoją .
Radny przyprowadził też na konferencję swą córkę, która opowiadała, że za całe zło w domu odpowiada jej matka. Dziewczyna twierdziła, że kobieta ją biła i próbowała przejechać samochodem.
Nie komentował też danych policji, któe jasno pokazują, że funkcjonariusze przychodzili do domu radnego kilkanaście razy w ciągu ostatnich lat. Mężczyzna ma też założoną tzw. "niebieską kartę", dla sprawców przemocy domowej.