Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera w Niemczech. Polityk odmawia obywatelom byłej RFN "niemieckości"

Bjoern Hoecke
Bjoern Hoecke/PAP Archiwalny
Afera w Niemczech. Lider partii AfD w Turyngii Bjoern Hoecke, znany z kontrowersyjnych wypowiedzi, nazwał w podkaście szwajcarskiego tygodnika "Weltwoche" zachodnich Niemców "mówiącymi po niemiecku Amerykanami". W rozmowie polityk domagał się też, by historii Niemiec nie traktować jako "kroniki zbrodni".

Hoecke, który sam urodził się i wychował w byłej Republice Federalnej Niemiec, uważa, że mieszkańcy zachodniej części kraju poddali się kulturze amerykańskiej i mają obecnie "zastępczą tożsamość" – napisał portal tygodnika „Der Spiegel”. Wschodnich Niemców określił natomiast jako wciąż "mówiących po niemiecku Niemców". Jednocześnie zapewnił, że nie uprawia antyamerykanizmu.

Polityk: Elity pracują nad likwidacją Niemiec

Polityk ponownie skrytykował rozliczanie zbrodni nazizmu oraz niemiecką kulturę pamięci. Domagał się m.in., by historii Niemiec nie traktować jako "kroniki zbrodni".

Lider turyngeńskiej AfD powtórzył też swoją narrację o "końcu Niemiec". Przekonywał, że kraj jest zagrożony jak nigdy wcześniej w historii przez imigrację oraz rzekome elity, które miałyby świadomie pracować nad likwidacją Niemiec.

"Der Spiegel" zwrócił uwagę, że prowadzący rozmowę nie zadał Hoeckemu żadnych krytycznych pytań, ani o jego skrajnie prawicowe poglądy, ani o wcześniejszą karalność.

Wyrok za używanie hasła bojówek NSDAP

54-letni Hoecke pochodzi z Westfalii. Do 2014 roku pracował jako nauczyciel historii i wychowania fizycznego w szkole w Hesji, a następnie objął kierownictwo AfD w Turyngii. Tamtejszy oddział partii jest według niemieckiego kontrwywiadu uznawany za potwierdzony skrajnie prawicowy.

Hoecke został skazany w 2024 roku za użycie zakazanego zwrotu "Alles fuer Deutschland" ("Wszystko dla Niemiec"), czyli hasła SA – paramilitarnych bojówek NSDAP, na wiecu w Merseburgu w maju 2021 roku.

Rekordowe poparcie dla AfD

Od kilku tygodni poparcie dla AfD utrzymuje się w Niemczech na rekordowym poziomie około 27–29 proc., pozwalając partii na prowadzenie w sondażach. We wrześniu odbędą się wybory do parlamentów Berlina, Saksonii-Anhalt i Meklemburgii-Pomorza Przedniego. W dwóch ostatnich wschodnich landach poparcie dla AfD sięga około 40 proc., co daje partii szansę na historyczny wynik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: NiemcyAfDNRDRFN
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj