"Dziś zebrała się Kapituła Orderu Orła Białego w sprawie Orderu nadanego Prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Kapituła przedstawiła swoją opinię uczestniczącemu w obradach Prezydentowi RP Karolowi Nawrockiemu" - napisał w poniedziałek wieczorem na X Leśkiewicz. Jak dodał, prezydent podejmie decyzję "w odpowiednim czasie".
Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego w kwietniu 2023 roku przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę "w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka”.
Prezydent nie może odebrać orderu bez zgody premiera
Nie wiadomo, jaka jest opinia kapituły. Prof. Antoni Dudek, historyk powiedział w rozmowie z "Faktem, że odebranie orderu mogłoby doprowadzić do poważnego kryzysu politycznego. To byłby najgorszy scenariusz, w którym mielibyśmy kolejną historię ośmieszającą państwo polskie - prezydent twierdziłby, że odebrał komuś order, a premier, że nie - mówił prof. Dudek.
Według niego ta sprawa pokazuje, że prezydent Nawrocki mógł nie być wcześniej świadomy wszystkich konsekwencji takiego kroku. Ktoś chyba uświadomił Nawrockiemu - czego wcześniej nie zrobiono - że nie może odebrać orderu bez zgody premiera. Istota sprawy sprowadza się do tego, że Nawrocki albo ma słabych doradców, albo ich nie słucha. Ktoś powinien był mu wcześniej powiedzieć: "Panie prezydencie, to jest ryzykowne, bo premier może powstrzymać ten ruch" -powiedział prof. Dudek.
Prof. Dudek: To była faza swoistej "cielęcej miłości"
Prof. Dudek wyznał, że sam nie przyznałby Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. To była faza swoistej "cielęcej miłości" PiS-u i prezydenta Dudy do Zełenskiego oraz Ukrainy. Z odznaczeniem należało poczekać do końca jego kadencji. Gdyby dokonał na przykład przełomu w relacjach polsko-ukraińskich, zwłaszcza na tle historycznym, wówczas można byłoby rozważyć przyznanie mu takiego orderu - mówił.
Zdaniem historyka, ruch kapituły można odbierać jako wyraźny sygnał ostrzegawczy: "Karolu, nie idź tą drogą, bo skończy się to awanturą, w której zostaniesz sam". Podkreślił, że Nawrocki musiał uwzględnić potencjalne koszty takiej decyzji.
Zdaniem historyka koszty wizerunkowe tej operacji byłyby większe niż ewentualne korzyści polityczne. Taki ruch jedynie utwardziłby najbardziej radykalny elektorat, a resztę Polaków po prostu by zniesmaczył - skomentował prof. Dudek.