Dziennik Gazeta Prawana logo

Apartament dla żony Gierka na Zamku Królewskim

29 grudnia 2012, 10:53
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
warszawa plac zamkowy zamek królewski
Na Zamku Królewskim miał być apartament dla żony Edwarda Gierka/Shutterstock
Stworzenie luksusowych apartamentów, z garderobami i łazienkami wykończonymi marmurami i sprowadzanym z Włoch wyposażeniem zakładała koncepcja odbudowy stołecznego Zamku Królewskiego. Jeden z nich miał być przygotowywany dla żony Edwarda Gierka, ale plany te udaremniło powstanie Solidarności.

Pierwsze koncepcje odbudowy zburzonego przez Niemców Zamku Królewskiego pojawiły się tuż po zakończeniu wojny. W 1949 r. Sejm uchwalił ustawę o konieczności odbudowy Zamku, a rok później pod przewodnictwem premiera Józefa Cyrankiewicza powstał specjalny zespół mający przygotować konkretne plany związane z odbudową. Odstąpiono wtedy od początkowej koncepcji stworzenia tam muzeum i narodził pomysł, by Zamek stał się siedzibą najwyższych władz państwowych, czyli prezydenta, premiera i może Biura Politycznego KC PZPR.

- opowiadała PAP kuratorka zamkowej ekspozycji "Zniszczenie i odbudowa Zamku Królewskiego w Warszawie" Bożena Radzio.

Ostateczną decyzję o odbudowie Zamku podjęto w 1971 r. i znów odżyła dyskusja o formie funkcjonowania budowli. Uznano wówczas, że ma on być takim symbolem państwowości polskiej, muzeum i miejscem spotkań reprezentacyjnych. Zaplanowano też, że pewna część pomieszczeń będzie przeznaczona na spotkania Polonii, która wspierała odbudowę nie tylko finansowo, ale także ofiarowując liczne obiekty do urządzenia wnętrz. "W związku z tym zaplanowano, że w całym zachodnim skrzydle i fragmencie południowego znajdą się pomieszczenia przeznaczone na spotkania Polonii" - mówiła Radzio.

W tamtym okresie powstał także Obywatelski Komitet Odbudowy Zamku Królewskiego, w skład którego weszło łącznie ok. 130 osób mających reprezentować różne warstwy społeczne m.in. aktorzy, pisarze, naukowcy, historycy, różni działacze i robotnicy. Z tego grona wybrano prezydium z I sekretarzem Komitetu Warszawskiego PZPR Józefem Kępą jako przewodniczącym. Jego zastępcą został m.in. prof. Stanisław Lorentz, który faktycznie kierował tym gremium. Prezydium organizowało całą pracę i powołało kilka komisji tematycznych m.in. architektoniczno-konserwatorską, która wspólnie z prezydium decydowała o szczegółach odbudowy. Wykonawcą prac projektowych była zaś Pracownia Konserwacji Zabytków, której posiedzenia są ciekawym źródłem informacji.

- relacjonowała Radzio.

Na drugim piętrze miało powstać kilka apartamentów. Prowadziła do nich jedna z klatek schodowych zwana poselską, do której wiodło boczne wejście usytuowane przy Bramie Zegarowej. Obok schodów zainstalowano specjalnie zaprojektowaną windę. Apartamenty były zarówno większe, złożone z części sypialnej, salonu, łazienki i garderoby, jak i mniejsze, jednopokojowe z łazienką i garderobą. Ściany pokoi zostały obite elegancką tkaniną, podobną do lnianego płótna, specjalnie impregnowaną dla zabezpieczenia przed ogniem. Podłogę wykonano z drewna dębowego, a przestronna garderoba została w całości zabudowana szafami z litego drewna. Łazienki zostały wykończone marmurami i specjalnie sprowadzanym wyposażeniem.

- dodała Radzio.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj