Dziennik Gazeta Prawana logo

Dzieciobójczyni już nie pracuje w szkole. RPD mówi o znieczulicy

28 czerwca 2013, 11:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dziecko
Dziecko/Shutterstock
Nauczycielka z warszawskiego gimnazjum, która w przeszłości zakatowała swojego 6-letniego wychowanka wojskowym pasem, zrezygnowała z pracy - podaje TVN24. To pokłosie reportażu Mariusza Szczygła w "Dużym Formacie", który opisał zbrodnię sprzed lat.

powiedziała TVN24 dyrektorka szkoły. W rozmowie z dziennik.pl przyznała, że nie ma podstaw by ją zwolnić, bo formalnie kobieta jest czysta jak łza.

Historia Ewy T. (taki pseudonim nadał nauczycielce autor reportażu w "DF") odbiła się szerokim echem w mediach.  Kobieta już raz była "bohaterką" reportażu - w latach 80. Opisano w nim gehennę malca wychowywanego przez młodą nauczycielkę i jego biologicznego ojca. Chłopiec był przez oboje maltretowany. W tekście nie brak opisów brutalnych metod wychowawczych Ewy T. i jej partnera - kobieta potrafiła rozbić malcowi na głowie talerz, bo ten nie dość starannie go umył. Zdarzało się, że razem z ojcem bili dziecko od wieczora do świtu.

W lutym 1982 roku Ewa T. zakatowała 6-latka skórzanym wojskowym pasem.  Za karę, bo zgubił... sznurowadło w przedszkolu. Gdy wezwano pogotowie sanitariusz na widok zmasakrowanego ciała zemdlał. A lekarka, która podpisała protokół sekcji zwłok, stwierdziła, że z takim przypadkiem sadyzmu jeszcze się nie zetknęła.

Z reportażu Mariusza Szczygła wyłania się obraz kobiety, która nie do końca zdaje sobie sprawę z wagi swojego czynu. Skazana nie rozumiała, że stawianym przez nią wymogom kilkuletnie dziecko nie było w stanie sprostać. Stosowane wobec chłopca kary, w tym cielesne, miały go dyscyplinować. W ocenie skazanej jej postępowanie nie zawierało elementów znęcania się psychicznego i fizycznego nad dzieckiem - pisze o Ewie T. sędzia, która wydała wyrok.

Ewa T. została skazana na 15, a ojciec chłopca na 10 lat więzienia. Od 14 lat kobieta formalnie jest krystalicznie czystą obywatelką, jej wyrok uległ zatarciu.

Szczygieł, prowadzony przez anonimowego informatora, śledzi historię kobiety. Dowiaduje się, że kobieta opuściła zakład karny pięć lat przed upłynięciem końca wyroku, za dobre sprawowanie, a gdy jej wyrok uległ zatarciu, wróciła na posadę nauczycielki i katechetki. Dziś uczy fizyki w jednym z warszawskich gimnazjów i pracuje jako ekspert MEN do spraw mianowania nauczycieli.

Współpracownicy nauczycielki i jej byli uczniowie dziś nie mają zbyt wiele na jej temat do powiedzenia - tak jak jej obecna pracodawczyni, najpewniej nie znają szokujących faktów z przeszłości. Mówią tylko, że była bardzo wymagająca i unikała kontaktu.

Po publikacji tekstu minister edukacji narodowej Krystyna Szumilas zapowiedziała, że będzie rozmawiać z szefem resortu sprawiedliwości na temat zmian w prawie. Zainterweniował też Rzecznik Praw Dziecka, Marek Michalak.

- mówi dziennik.pl Michalak. RPD planuje w związku z tym ogólnokrajowa kampanię "Reaguj. Masz prawo".


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj