- powiedział reporterowi Radia Gdańsk komendant wydziału Żandarmerii Wojskowej w Gdyni podpułkownik Leszek Rusoń. - dodał.
Prokuratura nie oszacowała jeszcze strat jakie poniosło wojsko w wyniku działania grupy. Wiadomo natomiast, że przetargi na ochronę jednostek wygrała firma, która nie miała do tego uprawnień.
>>>Wróci pobór do wojska? Jeśli tak, to w nowej wersji
- stwierdził podpułkownik Leszek Rusoń. Jak mówił, prywatni przedsiębiorcy wręczali korzyści majątkowe decydentom wojskowym odpowiadającym za przygotowanie i przeprowadzenie przetargu. - zaznaczył komendant wydziału Żandarmerii Wojskowej w Gdyni.
W sumie w aferę zamieszanych jest osiem osób. Żołnierze i pracownicy Bazy Lotnictwa Taktycznego usłyszeli zarzuty przekroczenia uprawnień, ustawienia przetargów na ochronę czterech obiektów wojskowych oraz działania w zorganizowanej grupie przestępczej. Dwaj przedsiębiorcy są podejrzani o wręczanie łapówek.