413 osób to niemal 10 proc. wszystkich zatrudnionych funkcjonariuszy w pomorskiej policji. Ogłoszenie o naborze pojawiło się na stronach BIP komendy w Gdańsku. – brzmi komunikat. Rozwiewa on nadzieje na zdobycie stabilnej pracy u tych, którzy nie mieli wcześniej związków z policją.
– wyjaśnia w rozmowie z DGP komisarz Joanna Kowalik-Kosińska, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
Jeden z wysokich rangą oficerów Komendy Głównej komentuje: – .
Zgodnie z prawem świeży kandydat do służby w policji trafia na sześciomiesięczny kurs podstawowy, później jeszcze dwa miesiące terminuje, patrolując ulice największych miast, np. Warszawy. Czyli próg swojej właściwej jednostki przestępuje najwcześniej po upływie ośmiu miesięcy od rekrutacji. Przez następne lata powinien pracować pod opieką mistrza, czyli doświadczonego funkcjonariusza. To jednak dziś już rzadkość, bo tych doświadczonych jest coraz mniej we wszystkich pionach policji: od prewencji przez ruch drogowy po operacyjne.
Jak tłumaczy komisarz Kowalik-Kosińska, jej szef liczy, że zgłoszą się także osoby, które zrezygnowały po ukończeniu kursu podstawowego w szkole policji: – .
Były wiceszef policji nadzorujący piony logistyczne Arkadiusz Letkiewicz potwierdza istnienie takiego problemu. – – mówi płk Letkiewicz, który przed ponad rokiem został odwołany ze stanowiska.
Wczoraj nikt – zarówno w Komendzie Wojewódzkiej Policji, jak i w Komendzie Głównej – nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, czy emeryci przyjęci na nowo do pracy w policji zachowają swoje świadczenie i dodatkowo będą mieć wypłacaną pensję. Zgodnie z prawem, jeśli policyjny emeryt zarabia, to zawiesza mu się wypłatę tylko ćwierci zaopatrzenia. – – usłyszeliśmy w Komendzie Głównej.