Dziennik Gazeta Prawana logo

Obrazy Trynkiewicza były licytowane na aukcjach WOŚP

28 stycznia 2014, 15:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mariusz Trynkiewicz - kadr reportażu TVP
Mariusz Trynkiewicz - kadr reportażu TVP/YouTube
Obrazy Mariusza Trynkiewicza wielokrotnie trafiały na aukcje charytatywne, w tym na licytacje WOŚP - dowiedział się dziennik.pl. “Formuła orkiestry jest otwarta i nikomu nie możemy zabronić wzięcia udziału w zbiórce” - mówi Krzysztof Dobies z WOŚP.

Zanim Mariusz Trynkiewicz po raz kolejny trafił na gazetowe jedynki w całej Polsce, ściany więziennej pracowni malarskiej w Pawilonie "A" Zakładu Karnego nr 2 w Strzelcach Opolskich obwieszone były pejzażami jego autorstwa.

W strzeleckiej "dwójce" Trynkiewicz odsiedział 23 lata. Przebywał na oddziale terapeutycznym. Działalność artystyczna jest tam istotnym elementem programu resocjalizacyjnego.

Pedofil, ochrzczony przez media "bestią z Piotrkowa", skwapliwie korzystał z dobrodziejstw więziennej arteterapii. Całymi seriami malował ckliwe krajobrazy i obrazki świętych. Ci, którzy mieli okazję widzieć jego prace, twierdzą, że choć talentem nie powalał, to miał dobre oko i wyczucie kolorów. Jego obrazy wyróżniały się na tle prac innych współosadzonych. 

Dziś obrazów Trynkiewicza na wystawie już nikt nie eksponuje. Większość z nich trafiła na aukcje charytatywne i do rzeszowskich psychologów, którzy przez ostatnie dwa lata pracują ze skazanym.

Z informacji portalu dziennik.pl wynika, że obrazy Mariusza Trynkiewicza trafiały też na licytację WOŚP. Strzelecki zakład karny współpracuje z fundacją Jerzego Owsiaka od 2003 roku.

Przedstawiciele więzienia nie chcą się na ten temat wypowiadać, tłumacząc, że w tym czasie kilkakrotnie zmieniali się zakładowi terapeuci oraz wychowawcy, którzy realizowali terapię i pracowali jako kaowcy. Nie sposób więc dojść, które obrazy zostały zlicytowane. 

Zwłaszcza, że większość z przekazywanych prac jest anonimowa.

Rzecznik WOŚP twierdzi, że sprawdzenie, kiedy i przez kogo obrazy Trynkiewicza zostały wylicytowane, jest w praktyce niewykonalne. Tylko w tym roku aukcji było ponad 28 tys.

- Przedmioty wystawiane przez zakłady karne zazwyczaj nie są podpisane przez autorów. Poza tym na aukcję WOŚP każdy może wystawić dowolny przedmiot, o ile spełnia on oczywiście wymogi regulaminu - mówi Krzysztof Dobies z WOŚP.

Rzecznik WOŚP przyznaje, że zakłady karne od lat angażują się w zbiórki: - mówi Dobies.

W ciągu ostatnich 11 lat w ramach zbiórek pieniężnych od osadzonych i licytacji rękodzieł na konto WOŚP strzelecka "dwójka" przekazała ponad 12 tysięcy złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj