Telewizor z kanałami dla dorosłych odkrył w swoim gabinecie prezydent
Słupska Robert Biedroń, podaje portal GP24. Jego poprzednik przekonuje,
że nie ma ze sprawą nic wspólnego.
Telewizor znajdował się w zabytkowej gdańskiej szafie.
Robert Biedroń przyznaje, że nie ma nic przeciwko filmom pornograficznym, ale uważa, że możliwość ich oglądania nie może być finansowana z publicznych pieniędzy.
- - mówi GP24.pl prezydent Słupska.
Wiadomo, że w umowie, którą miasto podpisało w lutym 2012 roku, nie ma wzmianki o kanałach pornograficznych - dokument mówi jedynie o dostarczeniu sygnału lokalnej telewizji, by zapewnić urzędnikom właściwy dopływ informacji.
- tak całą sprawę kwituje z kolei Maciej Kobyliński, poprzednik Roberta Biedronia.
CZYTAJ TEŻ: Biedroń oszczędza na samochodach. "Lista kilometrówek jest dokładnie weryfikowana" >>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zobacz
|