Biedroń liczy, że zaoszczędzi w kasie miasta około 5 mln zł w 2015 roku.

Jak podaje "Głos Pomorza" mniej pieniędzy miasto wyda m.in. na specjalne dodatki do pensji urzędników korzystających z prywatnych samochodów w ramach obowiązków służbowych. Chodzi o kwoty od 40 do 250 zł dla 30 osób, które wypłacane są im co miesiąc razem z pensją.

- Lista kilometrówek jest dokładnie weryfikowana - zapewnia Karolina Chalecka z biura prasowego Urzędu Miasta w Słupsku. Marcin Anaszewicz, szef gabinetu prezydenta Biedronia, dodaje: - Zmiany, które chcemy wprowadzić, sprowadzają się do ograniczenia ryczałtów. Urzędnicy mogą w czasie pracy przemieszczać się na piechotę lub skorzystać z komunikacji miejskiej.
Kolejne kilkadziesiąt tysięcy złotych oszczędności spowodować ma także zmniejszenie liczby samochodów służbowych. Dyrektorzy miejskich instytucji w Słupsku otrzymali już instrukcje, że mają korzystać z nich tylko wtedy, gdy naprawdę zajdzie taka potrzeba.

Prezydent Biedroń do pracy również dojeżdża komunikacją miejską. Albo rowerem.

CZYTAJ TEŻ: Niemiecka prasa o Biedroniu: Robi zamieszenie w konserwatywnej Polsce >>>