Manifestacja, zorganizowana przez Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu, rozpoczęła się pod siedzibą NBP na Placu Powstańców Warszawy; potem jej uczestnicy przeszli ulicami Świętokrzyską, Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście przed Pałac Prezydencki. Nieśli transparenty z napisami: , , , ,. Krzyczeli również: Przed Pałacem Prezydenckim wznosili okrzyki: .
Maciej Pawlicki z tego stowarzyszenia przekonywał, że obecna sytuacja kredytobiorców to nie tylko ich problem, ale także całej polskiej gospodarki.
Według niego, .
- powiedział. Dodał, że liczy, że obecna władza, a zwłaszcza prezydent, który , stanie po ich stronie.
- mówił.
Gdy pochód dotarł pod Pałac Prezydencki, grupa delegatów manifestujących z Pawlickim na czele złożyła petycję. Pawlicki tak opisywał jej treść: - .
(chodzi o powołany w środę zespół do opracowania nowej wersji projektu ustawy, są w niej specjaliści z dziedzin finansów i bankowości oraz przedstawiciele Kancelarii Prezydenta - przyp. red.) - powiedział.
Ponadto - mówił Pawlicki - manifestanci w petycji domagają się, by ". Doprecyzował, że chce, by w tej debacie wzięli udział .
Po powrocie z Kancelarii Prezydenta, Pawlicki wyjaśnił, że o sprawie rozmawiał z Przemysławem Bryksą z Biura ds. Narodowej Rady Rozwoju. Powiedział, że .
- ocenił. Dodał, że liczy na spełnienie wszystkich postulatów.
Na początku kwietnia dyrektor Biura Prasowego Prezydenta Marek Magierowski powiedział, że Kancelaria Prezydenta pracuje nad modyfikacją swojego projektu ustawy o pomocy dla frankowiczów. Dodał, że jedną z opcji jest większe rozłożenie kosztów, które musiałyby ponieść banki. Jak podawały media, nowy projekt, miałby być łagodniejszy dla banków od dotychczasowego, bo rozkładałby ponoszone przez nie koszty restrukturyzacji kredytów (szacowane na prawie 70 mld zł) na 20-30 lat, a także angażowałby do pomocy bankom BFG lub NBP.
W opublikowanej w połowie marca opinii KNF oceniła, że skutki finansowe pierwotnego prezydenckiego projektu tzw. ustawy frankowej mogą .
Prezydencki projekt ustawy był zapowiadany w kampanii wyborczej Andrzeja Dudy; w dotychczasowym kształcie przewiduje przeliczenie walutowego kredytu hipotecznego na złote po "sprawiedliwym" kursie. Zakłada też trzy rodzaje restrukturyzacji kredytów: dobrowolną, przymusową i przeniesienie własności nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu. Projekt ma obejmować tych kredytobiorców, którzy wzięli walutowe kredyty mieszkaniowe na własne potrzeby. Wyklucza wykorzystujących kredyt w działalności gospodarczej.
Projekt został przedstawiony w pierwszą rocznicę "czarnego czwartku" w połowie stycznia. 15 stycznia 2015 r. szwajcarski bank centralny (SNB) podjął bowiem decyzję o uwolnieniu kursu franka wobec euro, co doprowadziło do paniki na rynku i skokowego umocnienia się szwajcarskiej waluty, m.in. wobec złotego. Spowodowało to, że szereg właścicieli frankowych kredytów hipotecznych znalazło się w niezwykle trudnej sytuacji - wiele z tych kredytów miało w nowej sytuacji wskaźnik LtV przekraczający 100 proc., co oznaczało, że wartość hipoteki była niższa niż wartość kredytu. Wielu kredytobiorców miało też do spłacenia więcej, niż przed laty zaciągnęli.