Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest śledztwo ws. głosowania w Sejmie na "dwie ręce"

31 maja 2016, 13:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sala posiedzeń Sejmu
Sala posiedzeń Sejmu/Agencja Gazeta
Warszawska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie głosowania na "dwie ręce" w Sejmie, gdy Małgorzata Zwiercan z Kukiz'15 zagłosowała za kolegę z klubu Kornela Morawieckiego.

Jak powiedział we wtorek PAP prok. Michał Dziekański z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, śledztwo wszczęto w poniedziałek. Jego podstawą jest art. 271 par. 1 Kodeksu karnego stanowiący, że funkcjonariusz publiczny uprawniony do wystawienia dokumentu, który poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Prokurator zapowiedział, że w śledztwie będą przesłuchiwani świadkowie; będzie też przeprowadzony dowód z nagrań wideo z obrad Sejmu.

Zarazem Dziekański dodał, że odmówiono wszczęcia śledztwa z zawiadomienia PO co do domniemanego niedopełnienia obowiązków przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, poprzez odmowę reasumpcji głosowania w całej sprawie. Prokurator dodał, że decyzja ta jest prawomocna.

14 kwietnia Sejm wybrał Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Podczas wyboru kandydata PiS posłanka Kukiz'15 zagłosowała za swojego klubowego kolegę. Po tym Zwiercan została wykluczona z klubu Kukiz'15, a Morawiecki sam z niego wystąpił.
Posłanka mówiła, że żałuje tego, co zrobiła. "Popełniłam błąd, nie wiedziałem, że to jest niezgodne z prawem" - powiedziała. Morawiecki przyznał, że sam poprosił posłankę o takie głosowanie, ale potem się z tego wycofał. "Nie to, że ja ją prosiłem, to nie było też tak do końca, ona zagłosowała impulsywnie, w pewnym afekcie" - powiedział.

W 2010 r. stołeczny sąd warunkowo umorzył postępowanie karne wobec dwóch b. posłów SLD Jana Chaładaja i Stanisława Jarmolińskiego, którzy w 2003 r. głosowali za nieobecnych kolegów. Według sądu przekroczyli oni swe uprawnienia, gdyż każdy poseł dysponuje tylko jednym głosem. Sąd orzekł, że mają zapłacić po pięć tys. zł na cel społeczny. Gdy cała sprawa wyszła na jaw, głosowania powtórzono.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj