Była rzeszowska prokurator apelacyjna Anna H. została oskarżona m.in. o korupcję i powoływanie się na wpływy. Była ona jedną z ponad 20 osób podejrzanych w wielowątkowym śledztwie dotyczącym tzw. afery podkarpackiej; prokuratura zdecydowała o wyłączeniu jej sprawy i skierowaniu przeciwko niej aktu oskarżenia.
W połowie marca ub.r. tarnowski sąd rejonowy uznał ją za winną zarzucanych jej czynów i wymierzył jej karę sześciu lat pozbawienia wolności. Ponadto nakazał H. zapłacić grzywnę w wysokości pięciu tys. zł oraz zakazał jej zajmowania stanowisk związanych z tworzeniem i stosowaniem prawa (m.in. sędziego, adwokata, prokuratora, radcy prawnego, notariusza, komornika) przez dziesięć lat. Sąd orzekł także przepadek równowartości korzyści majątkowej odniesionej z przestępstw - w pierwszym przypadku 60 tys. zł, w drugim - ponad 7 tys. zł. Od tej decyzji odwołała się obrona H., więc sprawa ponownie trafiła na wokandę.
W środę Sąd Okręgowy w Tarnowie wydał prawomocny wyrok. Jak poinformował rzecznik prasowy tej instytucji Tomasz Kozioł, tym razem H. wymierzono karę trzech i pół roku pozbawienia wolności, uznając przy tym, że przyjęcie przez H. wyższej z sum pieniędzy nie było przestępstwem.- wyjaśnił Kozioł.
Przypomniał, że zarzutów było w sumie sześć, a sąd pierwszej instancji uznał H. za winną ich wszystkich. - podkreślił rzecznik.
- wyjaśnił Kozioł.
Rzecznik dodał, że taka zmiana spowodowała obniżenie wyroku. - powiedział.
Anna H., która prokuratorem apelacyjnym w Rzeszowie była od grudnia 2007 r., w czerwcu 2016 r. została prawomocnie wydalona z zawodu. Podczas wyjaśnień składanych w prokuraturze i w sądzie nie przyznała się do winy.
W akcie oskarżenia H. przedstawiono sześć zarzutów. Dwa z nich dotyczyły przyjmowania korzyści majątkowych - łącznie 170 tys. zł, markowych alkoholi oraz usługi budowlanej od podkarpackiego przedsiębiorcy z branży paliwowej Mariana D. W zamian za łapówki H., która powoływała się na wpływy w instytucjach państwowych (m.in. w prokuraturze i Izbie Skarbowej), miała podejmować się załatwiania dla tego biznesmena różnych spraw.
Zarzuty wobec H. dotyczyły również kierowania aktów oskarżenia w sprawach inicjowanych przez D., wywierania wpływu na dyrektora Izby Skarbowej w celu uzyskania pozytywnych decyzji podatkowych, a także załatwienia pozytywnej oceny egzaminu adwokackiego dla córki D.
Kolejne dwa zarzuty dotyczyły przekroczenia uprawnień i ujawnienia tajemnicy służbowej, oraz wpłynięcia w ten sposób na przebieg konkursów na stanowiska urzędnicze w ówczesnej Prokuraturze Apelacyjnej w Rzeszowie. Piątym zarzucanym przestępstwem było przedłożenie fałszywych dokumentów w celu uzyskania 350 tys. zł pożyczki z Ministerstwa Sprawiedliwości, a szóstym - złożona prokuratorowi obietnica awansu w zamian za doprowadzenie do uchylenia decyzji o karze pieniężnej nałożonej na jednego z biegłych.