Reklama

Była rzeszowska prokurator apelacyjna Anna H. została oskarżona m.in. o korupcję i powoływanie się na wpływy. Była ona jedną z ponad 20 osób podejrzanych w wielowątkowym śledztwie dotyczącym tzw. afery podkarpackiej; prokuratura zdecydowała o wyłączeniu jej sprawy i skierowaniu przeciwko niej aktu oskarżenia.

W połowie marca ub.r. tarnowski sąd rejonowy uznał ją za winną zarzucanych jej czynów i wymierzył jej karę sześciu lat pozbawienia wolności. Ponadto nakazał H. zapłacić grzywnę w wysokości pięciu tys. zł oraz zakazał jej zajmowania stanowisk związanych z tworzeniem i stosowaniem prawa (m.in. sędziego, adwokata, prokuratora, radcy prawnego, notariusza, komornika) przez dziesięć lat. Sąd orzekł także przepadek równowartości korzyści majątkowej odniesionej z przestępstw - w pierwszym przypadku 60 tys. zł, w drugim - ponad 7 tys. zł. Od tej decyzji odwołała się obrona H., więc sprawa ponownie trafiła na wokandę.

W środę Sąd Okręgowy w Tarnowie wydał prawomocny wyrok. Jak poinformował rzecznik prasowy tej instytucji Tomasz Kozioł, tym razem H. wymierzono karę trzech i pół roku pozbawienia wolności, uznając przy tym, że przyjęcie przez H. wyższej z sum pieniędzy nie było przestępstwem. Jeżeli chodzi o rozstrzygnięcie sądu odwoławczego, to jest ono reformatoryjne, co oznacza, że zmienia rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji. Ta zmiana polega na tym, że oskarżona została uniewinniona od jednego ze stawianych jej zarzutów - wyjaśnił Kozioł.

Przypomniał, że zarzutów było w sumie sześć, a sąd pierwszej instancji uznał H. za winną ich wszystkich. Natomiast sąd odwoławczy, po rozpoznaniu apelacji złożonej w sprawie, uznał, że w przypadku jednego z czynów zachodzą przesłanki do wydania wyroku uniewinniającego. Podstawą tej decyzji procesowej było ustalenie, że w czynie popełnionym przez oskarżoną brak jest znamion czynu zabronionego; konkretnie sąd uniewinnił ją od zarzutu przyjęcia kwoty 60 tys. zł od przedsiębiorcy Mariana D. - podkreślił rzecznik.

Wskazywał, że według sądu H. przyjęła pieniądze, ale w takim czasie, miejscu i okolicznościach, że nie można twierdzić, iż odbyło się to w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznej. Uznano, że nie było to związane z podjęciem się pośrednictwa w załatwieniu jakiejkolwiek sprawy. Innymi słowy sąd uznał, że H. pieniądze te przyjęła, ale w konkretnych okolicznościach, w jakich to nastąpiło, nie było to zachowanie polegające na tak zwanej sprzedajności urzędniczej - wyjaśnił Kozioł.

Rzecznik dodał, że taka zmiana spowodowała obniżenie wyroku. Kara łączna została obniżona do trzech lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Natomiast środek karny w postaci zakazu zajmowania stanowisk związanych z tworzeniem i stosowaniem prawa, został określony na osiem lat. W pozostałym zakresie wyrok został utrzymany w mocy - powiedział.

Anna H., która prokuratorem apelacyjnym w Rzeszowie była od grudnia 2007 r., w czerwcu 2016 r. została prawomocnie wydalona z zawodu. Podczas wyjaśnień składanych w prokuraturze i w sądzie nie przyznała się do winy.

W akcie oskarżenia H. przedstawiono sześć zarzutów. Dwa z nich dotyczyły przyjmowania korzyści majątkowych - łącznie 170 tys. zł, markowych alkoholi oraz usługi budowlanej od podkarpackiego przedsiębiorcy z branży paliwowej Mariana D. W zamian za łapówki H., która powoływała się na wpływy w instytucjach państwowych (m.in. w prokuraturze i Izbie Skarbowej), miała podejmować się załatwiania dla tego biznesmena różnych spraw.

Zarzuty wobec H. dotyczyły również kierowania aktów oskarżenia w sprawach inicjowanych przez D., wywierania wpływu na dyrektora Izby Skarbowej w celu uzyskania pozytywnych decyzji podatkowych, a także załatwienia pozytywnej oceny egzaminu adwokackiego dla córki D.

Kolejne dwa zarzuty dotyczyły przekroczenia uprawnień i ujawnienia tajemnicy służbowej, oraz wpłynięcia w ten sposób na przebieg konkursów na stanowiska urzędnicze w ówczesnej Prokuraturze Apelacyjnej w Rzeszowie. Piątym zarzucanym przestępstwem było przedłożenie fałszywych dokumentów w celu uzyskania 350 tys. zł pożyczki z Ministerstwa Sprawiedliwości, a szóstym - złożona prokuratorowi obietnica awansu w zamian za doprowadzenie do uchylenia decyzji o karze pieniężnej nałożonej na jednego z biegłych.