Dziennik Gazeta Prawana logo

19-latek z Sosnowca przyznał się do ostrzelania autobusu. Usłyszał już zarzuty

30 stycznia 2017, 16:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policyjny radiowóz
Policyjny radiowóz/Shutterstock
19-latek z Sosnowca jest prawdopodobnym sprawcą ostrzelania autobusu miejskiego z pistoletu pneumatycznego. Do incydentu doszło w nocy z piątku na sobotę. Mężczyzna sam zgłosił się na policję; przyznał się do winy i przyniósł wiatrówkę, z której padły strzały. Prokuratura postawiła mu już kilka zarzutów.

19-latek z Sosnowca, który z wiatrówki ostrzelał jadący autobus, odpowie za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym - zdecydowała sosnowiecka prokuratura. Odpowie też za występek o charakterze chuligańskim i zniszczenie mienia.  Zarzut sprowadzenia ryzyka katastrofy za strzały z wiatrówki do autobusu

Informacje w tej sprawie przekazał w poniedziałek PAP szef Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Północ prok. Zbigniew Pawlik. Przesłuchanie 19-latka w sosnowieckiej prokuraturze, podczas którego usłyszy on sformułowane już przez prokuraturę zarzuty, zaplanowano na poniedziałkowe późne popołudnie. Za sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym Kodeks karny przewiduje karę od pół roku do 8 lat więzienia, a w przypadku działania nieumyślnego - do trzech lat. Za zniszczenie mienia grozi do pięciu lat więzienia. Prokuratura uznaje, że czyn 19-latka miał charakter chuligański.

Strzały padły w sobotę około trzeciej nad ranem z wyprzedzającego jadący autobus samochodu, którym 19-latek podróżował wraz z czworgiem znajomych. Był pod wpływem alkoholu; prawdopodobnie ostrzelanie autobusu było elementem pijackiej "zabawy". Jej efektem było uszkodzenie czterech szyb w autobusie - straty oszacowano na ok. 15 tys. zł. Nikt nie ucierpiał - a nocnym autobusie linii 902, oprócz kierowcy, była tylko jedna pasażerka, która nie wymagała pomocy medycznej.

Według informacji śląskiej policji, kryminalni z katowickiej komendy wojewódzkiej oraz z komendy w Sosnowcu szybko trafili na trop osób podróżujących samochodem, z którego ostrzelano autobus; policjanci analizowali m.in. nagrania z monitoringu. O poszukiwaniu sprawców szeroko informowały też w niedzielę media. W efekcie 19-latek postanowił sam zgłosić się do komisariatu w Sosnowcu, gdzie przyznał się do ostrzelania autobusu. Z jego formalnym przesłuchaniem zaczekano do poniedziałku, ponieważ w niedzielny wieczór wciąż był nietrzeźwy.

Policjanci przyznają, że zdarzenie było potencjalnie bardzo niebezpieczne – pocisk z broni pneumatycznej nie tylko był w stanie uszkodzić hartowane szyby autobusu, ale mógł też realnie zagrozić kierowcy i pasażerce.

Za zniszczenie mienia Kodeks karny przewiduje karę od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia; w przypadku mniejszej wagi sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Gdyby ostrzelanie autobusu zakwalifikowano jako niebezpieczeństwo sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, sprawcy groziłoby od pół roku do 8 lat więzienia, a w przypadku działania nieumyślnego - do trzech lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj