Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd: Drukarz, który nie wydrukował plakatów fundacji LGBT popełnił wykroczenie

31 marca 2017, 18:17
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Sąd: Drukarz, który nie wydrukował plakatów fundacji LGBT popełnił wykroczenie
Shutterstock
Sąd Rejonowy dla Łodzi Widzewa uznał za winnego wykroczenia pracownika prywatnej drukarni, który z powodu przekonań odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT. Odstąpił jednak od wymierzenia mu kary; pełnomocnik drukarza już zapowiada apelację.

Sąd uzasadniając wyrok podkreślał, iż nie ma wątpliwości, że doszło do wykroczenia. Zdaniem sądu Adam J., który zawodowo zajmował się wykonywaniem usług drukarskich, umyślnie i bez uzasadnionej przyczyny odmówił wykonania usługi jednej z fundacji LGBT, a był zobowiązany ją wykonać. Firma, w której pracował J. miała przygotować dla fundacji plakat typu roll-up.

Według sądu Adam J. dopuścił się "czynu wyczerpującego dyspozycje art. 138 Kodeksu Wykroczeń". Artykuł ten karze za nieuzasadnioną odmowę świadczenia usługi.mówił w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Marek Pietruszka.

Sąd zwrócił uwagę, że aby wykonać usługę nie jest wymagane zawarcia umowy - wystarczy gotowość zapłaty ceny za nią. - argumentował sędzia Pietruszka.

Jego zdaniem osoba świadcząca usługi nie ma prawa do selekcjonowania klientów np. pod kątem tematyki treści na plakatach. Prowadzący działalność danego typu ma obowiązek świadczenia usługi każdemu klientowi, który jest gotowy uiścić cenę. Zamawiający usługę w drukarni był gotów za nią zapłacić, a firma tę cenę zaakceptowała.

Zdaniem sądu odmowa usługi ze strony obwinionego, który - jak stwierdził, nie chce popierać działalności organizacji LGBT i przyczyniać się do rozpropagowania głoszonych przez nią treści - nie był racjonalna. Nie był to też uzasadniony powód odmowy świadczenia usługi. - mówił sędzia.

Sąd zwrócił uwagę, że zamówiona przez fundację grafika nie zawierała żadnych treści, które mogłyby uzasadniać odmowę jej wykonania, a usługa nie wykraczała poza normalne spectrum usług oferowanych przez firmę. - podkreślił sędzia Pietruszka.

Uznał on, że "biorąc pod uwagę charakter, okoliczności czynu, właściwości i warunki osobiste obwinionego należało odstąpić od wymierzenia mu kary".

Po ogłoszeniu wyroku, pełnomocnik fundacji adwokat Paweł Knut nie krył zadowolenia. Jego zdaniem bardzo ważne jest, iż sąd uznał, że motywacja obwinionego dotyczyła negatywnego postrzegania osób LGBT i wskazał, jaki był powód odmowy usługi w tym konkretnym przypadku. - powiedział adwokat.

Z kolei pełnomocnik obwinionego Maciej Kryczka z instytutu Ordo Iuris zapowiedział złożenie apelacji. W specjalnym oświadczeniu instytutu przesłanym do PAP wiceprezes Ordo Iuris mec. Jerzy Kwaśniewski podkreślił m.in., że piątkowy wyrok to niebezpieczny dla wolności precedens.

– podkreślił, przywołując wyrok TK z 29 kwietnia 2003 r.

Według niego, również stwierdzenie, że wolność sumienia nie daje podstaw do odmowy zawarcia umowy podważa inną, wywiedzioną przez Trybunał normę, wedle której sprzeciw sumienia można wyrazić zawsze, z powołaniem na przekonania naukowe, religijne lub moralne.

Zdaniem prawników Instytutu, zgodnie z przepisami prawa cywilnego nie doszło do zawarcia umowy między organizacją LGBT a spółką, którą pracownik reprezentował w toku negocjacji. Nie istniał zatem po stronie drukarza "obowiązek świadczenia", co jest warunkiem odpowiedzialności za wykroczenie z art. 138 Kodeksu Wykroczeń. twierdzi mec. Bartosz Lewandowski, obrońca drukarza.

W czerwcu ub. roku w tej sprawie zapadł wyrok nakazowy, czyli bez procesu. Sąd uznał wówczas m.in., że kto "umyślnie, bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny" i nakazał pracownikowi zapłacić 200 zł na rzecz Skarbu Państwa. Obwiniony Adam J. wniósł sprzeciw od tego orzeczenia, a to oznaczało uchylenie wyroku i obowiązek przeprowadzenia procesu od początku.

Proces w tej sprawie ruszył pod koniec listopada ub. roku. Zdaniem oskarżyciela, został naruszony konstytucyjny zakaz dyskryminacji w życiu politycznym, społecznym i gospodarczym. Dlatego chciał, aby sąd zweryfikował, w jakim stopniu odmawianie wykonania usług podmiotom, które motywowane jest niechęcią wobec określonych kategorii osób, jest uzasadnione.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj