Dziennik Gazeta Prawana logo

Pięć dni po burzy, a oni wciąż bez prądu. "Lodówka nie działa, telefon ładuję w aucie, a woda jest tylko zimna"

3 lipca 2017, 15:47
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Zniszczenia po burzy na warszawskiej Woli
Zniszczenia po burzy na warszawskiej Woli/PAP Archiwalny
Pani Agnieszka wróciła w czwartek z dwutygodniowego urlopu. Dom w Milanówku zastała bez prądu, którego nadal nie ma. Codziennie słyszy, że "będzie wieczorem". Efekty ubiegłotygodniowych burz w wielu miejscach odczuwane są do dziś.

– mówi dziennik.pl Agnieszka Krasowska z Milanówka, która od pięciu dni, mimo zapewnień PGE Dystrybucja, nadal nie ma prądu. Podobnie zresztą jak spora część tego miasta. I nie tylko. Z danych PGE Dystrybucja wynika, że w wyniku nawałnic bez prądu w całym województwie mazowieckim było ok. 170 tys. gospodarstw domowych. Usuwanie skutków tak dużych awarii jeszcze trwa.

– wylicza Agnieszka Krasowska. -– opowiada.

Na jej ulicy, zarówno przed jej domem, jak i domami sąsiadów, leżą pozrywane kable. Po kilku dniach nieuprzątnięte ani nawet niezabezpieczone. mówi Krasowska.

10280800-.jpg
Kable na ulicach Milanówka
10280830-.jpg
Kable na ulicach Milanówka

Zapytaliśmy więc o energetyczne awarię i ich usuwanie PGE Dystrybucja. Spółka przyznaje, że zniszczenia po ubiegłotygodniowych burzach są ogromne i cały czas pracuje nad przywracaniem energii elektrycznej swoim odbiorcom.

- mówi w rozmowie z dziennik.pl Adam Rafalski, rzecznik PGE Dystrybucja.

przyznaje.

Na terenie samego województwa mazowieckiego awarie masowe w przypadku PGE Dystrybucja dotyczyły ok. 170 tys. odbiorców, głównie w okolicach miejscowości Konstancin-Jeziorna, Legionowo, Pruszków i Wyszków.

– tłumaczy Rafalski pytany o sytuację w Milanówku.

wylicza i tłumaczy, czemu w Milanówku problem jest szczególnie trudny do rozwiązania. Chodzi głównie o drzewa wrastające w linie energetyczne. Bardzo często drzewa te rosną na terenach prywatnych oraz np. na drogach Milanówka, gdzie z uwagi z powodu przepisów środowiskowych brak jest możliwości prawidłowej eksploatacji linii.

– tłumaczy Rafalski i przekonuje, że wykonanie takich prac w przypadku burzy na pewno znacznie ograniczyłoby skalę zniszczeń. dodaje rzecznik PGE Dystrybucja.

Agnieszka Krasowska przyznaje, że problem z drzewami jest jej doskonale znany. przyznaje. tłumaczy.

Przy dłuższych przerwach należy się rekompensata

Chociaż efekty burzy są niezależne od spółek dystrybucji prądu, ich klientom przy dłuższych przerwach należy się rekompensata. Kwestie te reguluje ustawa Prawo Energetyczne. Zgodnie z § 40 pkt. 5 rozporządzenia Ministra Gospodarki z 4 maja 2007 r. (z późniejszymi zmianami) w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego, dla odbiorców indywidualnych jednorazowe przerwy w dostarczaniu energii elektrycznej nie mogą przekroczyć w przypadku przerwy planowanej 16 godzin, a w przypadku nieplanowanej 24 godzin. Jednak suma przerw w ciągu roku nie może przekroczyć odpowiednio 35 i 48 godzin.

W przypadku przekroczenia tzw. dopuszczalnych czasów przerw klientowi mogą przysługiwać bonifikaty i upusty. Kwestie udzielania bonifikat i upustów regulują przepisy rozporządzenia Ministra Gospodarki w sprawie szczegółowych zasad kształtowania i kalkulacji taryf oraz rozliczeń w obrocie energią elektryczną (w zakresie stawek) oraz rozporządzenia Ministra Gospodarki w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego (w zakresie trybu). Zgodnie z tymi regulacjami odbiorcy, po złożeniu pisemnego wniosku, przysługuje bonifikata w wysokości pięcio- lub dziesięciokrotności ceny energii elektrycznej – zależnie od napięcia przyłączeniowego - za okres, w którym wystąpiła przerwa w dostarczaniu energii elektrycznej.

zapewnia Adam Rafalski.

Sprawdziliśmy, jak z efektami burz poradziły sobie inne spółki dystrybucyjne.

I tak np. Tauron Dystrybucja działa na terenach województw dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego i małopolskiego. Obsługuje 5,4 mln klientów. W ubiegłym tygodniu Tauron Dystrybucja w szczytowym momencie na całym obszarze działania zanotował ponad 20 tys. klientów pozostających bez zasilania (0,4 proc. wszystkich klientów obsługiwanych przez spółkę). Szczyt ten przypadł na 27 czerwca o godz. 22. precyzuje Marcin Marzyński, rzecznik Tauron Dystrybucja.

Drugi moment, w którym nasiliło się występowanie nawałnic i związanych z nimi awarii u klientów Tauron Dystrybucja wystąpił 29 czerwca o godz. 10. Wtedy ponad 15 tys. klientów z województwa małopolskiego nie miało zasilania. Szczególnie trudne warunki atmosferyczne wystąpiły w powiecie tarnowskim, gdzie w szczytowym momencie 9 tys. klientów było pozbawionych energii elektrycznej.

– zapewnia Marzyński dodając, że spółka nie spodziewa się reklamacji odbiorców, ponieważ ubiegłotygodniowe awarie zostały usunięte w czasie nieprzekraczającym 24 godzin.

Energa Operator postawiła swoje służby, głównie w Gdańsku i Kaliszu, w środę w południe, a stan gotowości odwołała trzy dni później. mówi nam Lidia Serbin-Zuba, rzeczniczka spółki Energa Operator.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj