Według "GW" na polecenie ministra Antoniego Macierewicza, harcmistrzowi, który miał odczytać apele poległych i smoleński, uniemożliwiono wejście na mównicę i odczytał je żołnierz.
Zgodnie ze wcześniejszymi ustaleniami, między MON i miastem Gdańsk, apele miał odczytać harcmistrz Artur Lemański z Hufca ZHP Gdańsk-Portowa. Z informacji przekazanej przez prezydenta Gdańska wynika, że na polecenie ministra Antoniego Macierewicza harcmistrzowi w ostatniej chwili uniemożliwiono wejście na mównicę i oba apele odczytał żołnierz.
Oburzający film! Przedstawiciele MON blokują fizycznie harcerza, który miał przeczytać Apel Pamięci na #Westerplatte. "Proszę stać!" pic.twitter.com/ClOKeSyLlG
— Paweł Adamowicz (@AdamowiczPawel) 1 September 2017
- komentuje prezydent Paweł Adamowicz. -
Co roku tradycją po rannej uroczystości były wspólne śniadania na terenie jednostki Straży Granicznej. Podczas tegorocznych obchodów - pisze "GW" - ministerstwo nie wyraziło zgody na obecność harcerzy.
ZHP o sytuacji podczas obchodów na Westerplatte: niecodzienna i niezrozumiała
czytamy w komunikacie Związku Harcerstwa Polskiego zamieszczonym na stronie internetowej związku.
- dodano.
Związek Harcerstwa Polskiego przypomniał, że w organizacji obchodów rocznicowych na Westerplatte bierze udział od ich oficjalnego początku w 1999 roku. Jak dodano, wcześniej drużyny ZHP co roku organizowały na Westerplatte specjalny rocznicowy apel.
Podczas uroczystości na Westerplatte został odczytany Apel Pamięci, w którym znalazło się wspomnienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki Marii, a także ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego, którzy "oddali życie w katastrofie smoleńskiej wraz z 93 uczestnikami pielgrzymki do Katynia".
Stanowisko MON
Do sprawy odniosła się też w piątek rzeczniczka MON. napisała Anna Pęzioł-Wójtowicz w komunikacie zamieszczonym na stronie MON.
Podkreśliła, że "Żandarmeria Wojskowa realizowała zadania zgodnie z prawem", a jej żołnierze "w żaden sposób nie utrudniali osobom przebywającym na Westerplatte udziału w ceremonii". – dodała rzeczniczka resortu.
Ceremoniał Wojskowy stanowi o tym, kto odczytuje apel pamięci
Jak ustaliła PAP, w Dzienniku Urzędowym MON 3 października 2014 r.
opublikowano podpisaną przez ówczesnego szefa resortu obrony Tomasza
Siemoniaka decyzję dotyczącą wprowadzenia "Ceremoniału Wojskowego Sił
Zbrojnych RP". Zgodnie z tym ceremoniałem - stanowiącym załącznik do
decyzji ministra - "apel przeprowadza się w miejscach związanych z
dziejami narodu polskiego, na cmentarzach wojennych, przy pomnikach i
tablicach pamiątkowych upamiętniających poległych żołnierzy polskich
oraz chwałę oręża polskiego".
"Tekst apelu odczytuje się powoli i wyraźnie" - zaznaczono. W
przypisie do tego zdania sprecyzowano, że "jeżeli w uroczystości bierze
udział wojskowa asysta honorowa, tekst apelu powinien być odczytywany
przez oficera z jednostki wojskowej wystawiającej asystę". "Podczas
uroczystości organizowanych przez komendantów szkół podoficerskich tekst
apelu może być odczytany przez podoficera" - dodano.
Schetyna: Dzisiejszy skandaliczny eksces na Westerplatte to fałszowanie historii
- – powiedział na piątkowej konferencji prasowej w Kielcach Schetyna.
- – zaznaczył lider Platformy.
Jak podkreślił tego co wydarzyło się na Westerplatte nie można akceptować. Dodał jednocześnie, że docierają do niego kolejne informacje dotyczące obchodów 17 września – rocznicy inwazji wojsk sowieckich na Polskę.
- – powiedział Schetyna.